SKARGA
KONSTYTUCYJNA W POLSKIM PORZĄDKU PRAWNYM
praca
zaliczeniowa
SPIS TREŚCI
Geneza skargi
konstytucyjnej w polskim porządku prawnym 2
Zakres podmiotowy i
podstawa skargi konstytucyjnej 8
Zakres przedmiotowy
skargi konstytucyjnej 14
Procesowy charakter
skargi konstytucyjnej 24
Postępowanie w sprawie
skargi konstytucyjnej 34
Bibliografia 57
Geneza skargi konstytucyjnej w polskim
porządku prawnym
Skarga konstytucyjna w
rozumieniu szczególnego postępowania inicjowanego przed sądem konstytucyjnym
przez jednostkę i służącego ochronie jej konstytucyjnych praw przed naruszeniem
ze strony organów władzy publicznej nie była brana pod uwagę w trakcie prac
nad wprowadzeniem instytucji Trybunału Konstytucyjnego do Konstytucji PRL w
drodze jej nowelizacji, dokonanej 26 marca 1982 r. Celowość umożliwienia
obywatelom inicjowania procesu kontroli konstytucyjności prawa była jednak
rozważana w pracach nad ustawą o Trybunale Konstytucyjnym. Pierwsza wersja
projektu tej ustawy (z 1 marca 1982 r.) przewidywała wręcz skargę powszechną (actio popularis) w obronie prawa,
podlegającą wszakże wstępnemu rozpoznaniu przez rzecznika interesu społecznego.
Później doszło jednak do eliminacji z przepisów projektu skargi obywatelskiej
na rzecz skargi konstytucyjnej, a następnie do całkowitego zrezygnowania z tej
formy udziału obywatela w kontroli konstytucyjności prawa. W ostatecznie
sformułowanym i wniesionym do Sejmu w lutym 1985 r. projekcie ustawy nie było
postanowienia dotyczącego skargi konstytucyjnej, a zgłoszona w toku obrad
Komisji Nadzwyczajnej propozycja uzupełnienia projektu o tę instytucję nie
uzyskała poparcia. Zadecydowały, jak się wydaje, obawy przed nadmiernym
obciążeniem nowo utworzonego organu kontroli konstytucyjności prawa oraz
przeświadczenie, że względnie szeroki krąg podmiotów uprawnionych do
zainicjowania postępowania przed Trybunałem Konstytucyjnym zapewni dostęp doń
obywatela.
Wobec nieuchronności
podjęcia prac nad nową konstytucją wśród licznych postulatów reformy
konstytucyjnej formułowanych w drugiej połowie lat osiemdziesiątych znalazł się
również postulat wprowadzenia skargi konstytucyjnej. Jego urzeczywistnienie
miało służyć nie tylko wzmocnieniu systemu ochrony podstawowych praw
obywatelskich, ale również zasadniczemu wzrostowi w odbiorze społecznym rangi
ustawy zasadniczej, w której jednostka może „upatrywać nie tylko odświętnego
manifestu, lecz także dostępnego narzędzia służącego do zaspokojenia jej
potrzeb i ochrony interesów”.
Skarga konstytucyjna pojawiła
się też w niektórych projektach konstytucji w toku X kadencji Sejmu.
Przewidziano tę instytucję w trzech projektach (na jedenaście zgłoszonych).
Dotyczy to projektu Komisji Konstytucyjnej Sejmu, prywatnego projektu
opracowanego przez zespół pod kierownictwem Sylwestra Zawadzkiego oraz „Założeń
projektu Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej” sformułowanych przez
Porozumienie Centrum. Przy tym w dwóch pierwszych spośród wymienionych
projektów można było znaleźć rozwiniętą formułę skargi konstytucyjnej, a
„Założenia” ograniczały się jedynie do jej wymienienia w postanowieniu
dotyczącym zakresu właściwości TK.
Ta wstrzemięźliwość w
adaptowaniu znanej i sprawdzonej w praktyce niektórych państw instytucji
służącej ochronie praw obywatelskich nie świadczyła bynajmniej o przekonaniu
wnioskodawców o wystarczalności dotychczasowych środków ich ochrony. Wręcz
przeciwnie; przewidywano masowy napływ do TK spraw związanych z realizacją tej
ochrony i wyrażano obawy, czy podoła on ich rozpatrywaniu. Symptomatyczna pod
tym względem była np. dyskusja w Komisji Konstytucyjnej Sejmu nad wprowadzeniem
skargi konstytucyjnej do projektu konstytucji. Opracowana i zgłoszona do tej
komisji przez Trybunał Konstytucyjny część projektu dotycząca TK instytucji
owej nie zawierała, a ekspert komisji, sędzia TK prof. Kazimierz Działocha,
referując takie stanowisko TK, motywy owego braku wiązał ze „sceptycyzmem co
do skuteczności tej instytucji, a równocześnie z obawami, że Trybunał
Konstytucyjny może nie podołać wielkiej fali wniosków przedkładanych przez
obywateli”4. Osobiście miał jednak inne zdanie, uważając, że skarga powinna być
wprowadzona, „a na zgłoszone zastrzeżenie można odpowiedzieć przez
ustanowienie odpowiednich rozwiązań proceduralnych”. Stanowisko to
podtrzymywał również w publikacjach naukowych.
Ostatecznie w opracowanym
przez Komisję Konstytucyjną Sejmu projekcie Konstytucji RP uregulowanie
dotyczące skargi konstytucyjnej znalazło się zasadniczo w rozdziale 2,
poświęconym prawom, wolnościom i obowiązkom człowieka i obywatela, jako jedna z
instytucjonalnych gwarancji tych praw i wolności. Art. 16 ust. 3 tego projektu
zawierał następującą formułę: „W razie naruszenia prawomocnym rozstrzygnięciem
organu państwowego praw lub wolności ujętych w Konstytucji zainteresowanemu
przysługuje skarga do Trybunału Konstytucyjnego”. Analiza treści tego ustępu
wskazuje, że skarga konstytucyjna była traktowana jako prawo każdego podmiotu
podstawowych praw i wolności, zainteresowanego w likwidacji skutków naruszenia
zagwarantowanych mu praw, do zaskarżenia przed Trybunałem Konstytucyjnym
każdego prawomocnego rozstrzygnięcia organu państwowego naruszającego te
prawa. O tym, że nie jest to actio
popularis, świadczy zawężenie podmiotów do tych, które są bezpośrednio
zainteresowane w likwidacji skutków naruszenia prawa.
Skarga konstytucyjna
występowała również w innej części tego projektu – w rozdziale 6, dotyczącym
wprost Trybunału Konstytucyjnego. W art. 119, zawierającym wyliczenie
podmiotów, które mogą wystąpić z wnioskiem o zbadanie przez TK zgodności aktów
normatywnych z konstytucją, wymieniono również obywateli, którzy mogą złożyć
wniosek „zgodnie z art. 16 ust. 3”. Przy wykładni przytoczonych postanowień mogło
się rodzić wiele wątpliwości, odnoszących się najogólniej do braku wzajemnej
spójności proponowanych rozwiązań. Dotyczyło to głównie zakresu przedmiotowego
skargi oraz traktowania jej jako odmiany abstrakcyjnej kontroli norm. O ile
art. 16 ust. 3 przedmiotem skargi czynił „prawomocne rozstrzygnięcie organu
państwowego”, co kojarzy się głównie z aktami indywidualnymi (decyzjami,
orzeczeniami), o tyle art. 119 zawężał ten przedmiot do aktów normatywnych i do
rozpatrywanych w trybie abstrakcyjnej kontroli norm.
W inny sposób rozwiązano
to zagadnienie w projekcie zespołu pod kierunkiem S. Zawadzkiego. Art. 35 ust.
2 tego projektu zawierał w istocie formułę identyczną z tą, której użyto w art.
16 ust. 3 projektu Komisji Konstytucyjnej, lecz w przepisach dotyczących TK
skarga konstytucyjna występowała jedynie w art. 144, w postanowieniu
zawierającym zakres właściwości tego organu („Trybunał Konstytucyjny orzeka:
[...] 5) o skargach konstytucyjnych”).
W następnej kadencji
Sejmu (lata 1991-1993) skarga konstytucyjna pojawiła się już w większości z
siedmiu złożonych w Zgromadzeniu Narodowym projektów ustawy zasadniczej.
Przewidywały ją projekty Sojuszu Lewicy Demokratycznej, Unii Demokratycznej,
Polskiego Stronnictwa Ludowego, a także Prezydenta RP.
Projekt konstytucji
wniesiony przez Prezydenta RP nie zawierał wprawdzie przepisów dotyczących
podstawowych praw i wolności obywatelskich, lecz znajdowały się one we
wniesionym przez niego wcześniej projekcie Karty Praw i Wolności. W karcie
tej, w rozdziale IV dotyczącym środków ochrony praw i wolności, przewidziano
prawo do skargi konstytucyjnej. Zgodnie z jej art. 38 „Obywatel polski, na
zasadach określonych w ustawie, ma prawo wystąpienia do Trybunału
Konstytucyjnego o stwierdzenie zgodności z Kartą ustawy lub innego aktu
prawnego”. Z kolei w art. 111 pkt 2 prezydenckiego projektu konstytucji do
podmiotów inicjujących postępowanie przed TK zaliczono „osoby, które uważają,
że naruszono ich uprawnione interesy chronione Konstytucją”.
Projekt Sojuszu Lewicy
Demokratycznej normował skargę konstytucyjną w jednym przepisie zamieszczonym
w rozdziale X dotyczącym gwarancji konstytucyjnych. Zgodnie z art. 156
projektu „każdy obywatel ma prawo dochodzenia swoich praw i do wniesienia
skargi do Trybunału Konstytucyjnego na postanowienie ustawy lub innego aktu
prawodawczego, ograniczającego wolności lub naruszającego jego prawa
wynikające z rozdziału I Konstytucji”. Podmiotem skargi w tym ujęciu był
obywatel, którego prawa lub wolności zostały naruszone, przedmiotem zaś – te postanowienia
ustawy lub innego aktu prawodawczego, które zdaniem skarżącego naruszyły jego
konstytucyjne prawa lub wolności.
Szeroką, od strony zarówno podmiotowej,
jak i przedmiotowej, formułę skargi konstytucyjnej przyjmował projekt Unii
Demokratycznej. Zgodnie z art. 40 ust. 1 projektu skargę do TK miał prawo wnieść
„każdy, którego konstytucyjne prawa zostały naruszone”, art. 151 zaś,
określający zakres właściwości orzeczniczej Trybunału Konstytucyjnego, obok
orzekania o zgodności aktów normatywnych z konstytucją, ustawami czy umowami
międzynarodowymi stawiał orzekanie w sprawie „naruszania w konstytucyjnych
obywatela przez władze publiczne”. Formuła ta mieściła w sobie prawo każdego
podmiotu praw podstawowych do zaskarżenia przed TK każdego organu władzy
publicznej naruszającego swoimi działaniami lub zaniechaniem prawa
sformułowane w konstytucji.
Wreszcie projekt
Polskiego Stronnictwa Ludowego powielał rozwiązanie przyjęte w omówionym wyżej
projekcie Komisji Konstytucyjnej Sejmu X kadencji. Art. 16 ust. 3 oraz art. 119
pkt 5 projektu PSL stanowiły dosłowne powtórzenie przytoczonych przepisów,
znajdujących się w propozycji zgłoszonej przez wymienioną komisję.
Cztery wniesione w
trakcie I kadencji Sejmu RP projekty konstytucji, o których była tu mowa, stały
się, na podstawie art. 12a ustawy konstytucyjnej z dnia 23 kwietnia 1992 r. o
trybie przygotowania i uchwalenia Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej,
wprowadzonego nowelizacją tej ustawy z dnia 22 kwietnia 1994 r., przedmiotem
rozpatrywania w toku dalszych prac Zgromadzenia Narodowego.
Analiza przytoczonych
propozycji dotyczących skargi konstytucyjnej wskazuje na ich niejednolitość, w
szczególności gdy chodzi o przedmiot skargi. Obok szerokiej formuły „naruszania
praw konstytucyjnych [...] przez władze publiczne” (projekt UD) czy „naruszenia
prawomocnym rozstrzygnięciem organu państwowego praw lub wolności ujętych w
Konstytucji” (projekt PSL) występowały takie, które przedmiotem skargi czyniły
jedynie działalność prawotwórczą organów państwowych, a ściślej jej efekt w
postaci sprzecznych z konstytucyjnymi prawami czy wolnościami obywatelskimi
przepisów ustaw bądź innych aktów normatywnych (projekt SLD oraz projekt
prezydencki). Żadna z zacytowanych formuł określających przedmiot skargi nie
zawężała go jednak tylko do tych przepisów prawa, które miały stanowić podstawę
ostatecznego orzeczenia, dotyczącego konstytucyjnie określonych praw i
wolności czy obowiązków podmiotu skargi konstytucyjnej. Tego rodzaju koncepcja
zrodziła się w toku prac nad jednolitym projektem konstytucji w łonie Komisji
Konstytucyjnej Zgromadzenia Narodowego.
Dyskusja nad modelem
skargi konstytucyjnej w KK ZN stanowiła kontynuację dyskusji zapoczątkowanej
już w chwili tworzenia Trybunału Konstytucyjnego, która uległa intensyfikacji w
okresie transformacji ustrojowej. Należy przypomnieć, że w latach
osiemdziesiątych, kiedy opracowywano podstawowe akty prawne dotyczące polskiego
TK, skarga konstytucyjna była już znana w świecie i z powodzeniem funkcjonowała
w wielu krajach. Nie zdecydowano się wówczas na nią, a zaważyły na tym okoliczności,
w jakich tworzono TK. Był on „dzieckiem niechcianym” poprzedniej władzy, a już
z całą pewnością instytucją w jakiś sposób na niej wymuszoną. Wprowadzano
raczej mechanizmy generalnie ograniczające działanie Trybunału Konstytucyjnego.
Jednym z przejawów tego było przyjęcie rozwiązania, nazwanego przez Mirosława
Wyrzykowskiego instytucjonalizacją oficjalnych podmiotów mogących wszczynać
postępowanie przed TK, co ograniczało możliwość dostępu obywatela do tego
organu. Oficjalnie uzasadniano to rozwiązanie ekonomią procesową i właściwie
nie podjęto w ówczesnym Sejmie poważniejszej dyskusji na temat skargi
konstytucyjnej.
Nie oznacza to jednak, że
nie toczyła się ona w pracach naukowych, w trakcie konferencji praktyków, w
prasie itp. Formułowane w jej trakcie, zwłaszcza po rozpoczęciu transformacji
ustrojowej, głosy10 na pewno wpłynęły na prace KK ZN. W dyskusji tej stosunkowo
słabo, z upływem czasu coraz słabiej, byli reprezentowani przeciwnicy
wprowadzenia skargi konstytucyjnej do polskiego systemu prawnego. Wskazywali
oni zwykle na dwa argumenty:
a) masowy
napływ skarg zakłóci pracę TK;
b) wystarczy
skarga do sądów powszechnych, aby chronić prawa jednostki — w tym prawa
gwarantowane konstytucyjnie — i w związku z tym nie jest potrzebna instytucja
dodatkowa.
W pracach KK ZN tego
rodzaju poglądy nie znalazły zwolenników i panowała w niej zgoda co do
konieczności wprowadzenia skargi konstytucyjnej. Jak trafnie ujął to poseł
Jerzy Ciemniewski, „skarga konstytucyjna do Trybunału Konstytucyjnego jest
przez nas traktowana [...] jako ważny krok w kierunku urzeczywistnienia państwa
prawa, państwa, w którym nie będzie przepisów konstytucyjnych funkcjonujących
jako deklaracja”. Consensus ten dotyczył jednak samej instytucji rozumianej
jako środek ochrony praw gwarantowanych konstytucyjnie, a nie jakiegoś
konkretnego jej modelu. Z resztą ani na posiedzeniach podkomisji, ani na forum
KK ZN nie przedstawiono członkom komisji wyszczególnionych w rozdziale I tej
książki modeli, nie dokonano też jakiegokolwiek innego omówienia rodzajów
skarg konstytucyjnych występujących w państwach demokratycznych. Ekspert
komisji prof. K. Działocha scharakteryzował jedynie nieco szerzej – na życzenie
J. Ciemniewskiego –rozwiązanie niemieckie.
Stosunkowo łatwo osiągnięto
jedność poglądów co do tego, że skarga konstytucyjna przysługuje w przypadku
nie każdego naruszenia praw gwarantowanych konstytucyjnie, ale jedynie w
przypadku dokonania tego przez organy władzy publicznej. Gdyby przyjąć szersze
zakresowo rozwiązanie pierwsze, to – jak to ujął występujący na posiedzeniu KK
ZN sędzia TK prof. Krzysztof Kolasiński - „może być podstawą do napływu lawiny
skarg, które w istocie [...] nie przysługują. Może to być z kolei przyczyną
wielu frustracji”. Podobne zdanie wyrażali inni uczestnicy dyskusji i
stanowisko to zostało poparte przez zdecydowaną większość wypowiadających się
na ten temat.
Niemal pełna zgodność
panowała też od początku prac nad skargą konstytucyjną w KK ZN w kwestii
przyjęcia zasady subsydiarności oznaczającej, że można zwrócić się do TK
dopiero po wyczerpaniu innych środków ochrony przysługujących w danym
postępowaniu, tzn. gdy skarżący dysponuje ostatecznym orzeczeniem sądu albo
organu administracyjnego wydanym na podstawie zaskarżonego aktu normatywnego.
Generalnie dyskusja w KK
ZN od samego początku koncentrowała się wokół zakresu przedmiotowego skargi
konstytucyjnej. Podczas obrad w podkomisjach, a zwłaszcza w podkomisji praw i
obowiązków obywateli, zarysowały się dwie możliwe wersje. „Wersja pierwsza to
skarga od wszystkich ostatecznych orzeczeń sądów i organów administracji,
które naruszą konstytucyjne prawa i wolności. Wersja druga to skarga tylko w
przypadkach wydania orzeczenia na podstawie podkonstytucyjnego aktu normatywnego,
który pozostaje w sprzeczności z konstytucją”. Od początku za tą drugą wersją
opowiadał się ekspert KK ZN prof. Leszek Wiśniewski, uzasadniając swoje
stanowisko następująco: „Nie ulega wątpliwości, że wersja druga jest węższa,
lecz jednocześnie tworzy bardziej klarowną sytuację, jeżeli chodzi o
kompetencję Trybunału Konstytucyjnego jako organu rozstrzygającego o prawach w
sensie przedmiotowym, a nie podmiotowym. Być może druga koncepcja jest
trafniejsza. Oznacza bowiem skarżenie wyłącznie prawa sprzecznego z
konstytucją, a nie merytorycznego rozstrzygnięcia naruszającego prawo
obywatelskie”. Powinno tak być dlatego, że „Trybunał Konstytucyjny jest [...]
powołany do tego, aby orzekać o prawie, a nie o jednostkowych uprawnieniach czy
wolnościach obywatelskich”.
W dyskusji nad tymi
propozycjami pojawiły się obawy, że może dojść do sytuacji, w której
„powszechność skargi spowoduje, że Trybunał Konstytucyjny zostanie zasypany
skargami, ponieważ formuła skargi jest bardzo szeroka”. W przyjęciu drugiego
wariantu przedstawiciel TK prof. Janusz Trzciński widział drogę do uniknięcia
tego problemu, gdyż „możliwe będzie zaskarżenie aktu normatywnego, a nie
konkretnego rozstrzygnięcia”. Takie rozwiązanie wywoływało wątpliwości,
ponieważ nie obejmowało sytuacji, w której brak było jakiejkolwiek regulacji
prawnej, przez co jednostka nie mogłaby skorzystać z przysługujących jej praw.
Chodzi tu o naruszającą prawa konstytucyjne lub uniemożliwiającą ich
realizację bezczynność organów państwowych, w tym ustawodawcy. Zwolennicy tego
wariantu ripostowali, że do rozpatrywania takich spraw nie jest powołany TK,
lecz należy podjąć odpowiednią inicjatywę ustawodawczą.
Na posiedzeniu podkomisji
praw i obowiązków obywateli w dniu 2 grudnia 1994 r. pojawiła się przygotowana
przez prof. L. Wiśniewskiego propozycja regulacji prawnej w postaci trzech
wersji konstytucyjnego artykułu dotyczącego skargi konstytucyjnej. Zasadnicza
różnica między tymi wersjami dotyczyła zakresu przedmiotowego skargi. O ile
trzecia wersja nie rozstrzygała formy naruszenia konstytucyjnych praw i
wolności („Każdy, którego konstytucyjne wolności i prawa zostały naruszone, ma
prawo wniesienia skargi do Trybunału Konstytucyjnego”), o tyle wersja druga
przedmiotem skargi czyniła „postanowienia ustawy lub innego aktu prawotwórczego
ograniczającego wolności lub naruszającego [...] prawa wynikające z
konstytucji”, a w wersji pierwszej znalazła się formuła, zgodnie z którą
przedmiotem miała być podstawa prawna ostatecznego orzeczenia sądu lub organu
administracyjnego o konstytucyjnych wolnościach, prawach lub obowiązkach
skarżącego. Treść artykułu odpowiadająca pierwszej wersji została przez
członków podkomisji przyjęta jednomyślnie.
W złożonej Komisji
Konstytucyjnej Zgromadzenia Narodowego przez podkomisję praw i obowiązków
obywateli propozycji regulacji skarga konstytucyjna została jednak
przedstawiona w dwóch wariantach, odpowiadających wersjom pierwszej i trzeciej
pierwotnego projektu podkomisji. Po debacie nad ich treścią w dniach 11 i 12
kwietnia 1995 r. komisja w głosowaniu przyjęła wariant pierwszy, ograniczający
przedmiot skargi do konstytucyjności podstawy prawnej ostatecznego orzeczenia
sądu lub organu administracji publicznej. Ostateczna, skorygowana wcześniej
redakcyjnie, treść przepisu dotyczącego skargi konstytucyjnej została przyjęta
przez KK ZN na posiedzeniu w dniu 2 października 1996 r. Mimo podejmowanych
prób jej dalszej modyfikacji formuła owa stała się treścią obecnego art. 79
Konstytucji RP.
Zakres podmiotowy i podstawa skargi
konstytucyjnej
Precyzyjna identyfikacja podmiotu uprawnionego do złożenia
skargi konstytucyjnej ma znaczenie przede wszystkim dla odpowiedzi na pytanie o
to, kto może skutecznie złożyć taką skargę, na skutek czego zostanie
uruchomiona związana z tym procedura. Ma też jednak znaczenie pośrednie dla odpowiedzi
na pytanie o realność instytucji skargi konstytucyjnej, a więc i o zakres
ochrony praw i wolności gwarantowanych konstytucją. Jej art. 79 ust. 1 z punktu
widzenia odpowiedzi na pytanie o zakres podmiotowy skargi jest sformułowany w
sposób nie dość precyzyjny, choć przecież możliwy do zinterpretowania w
kontekście jego usytuowania w systematyce konstytucji oraz w kontekście innych
przepisów ustawy zasadniczej formułujących prawa i wolności konstytucyjne.
Podmiotem uprawnionym do
złożenia skargi konstytucyjnej w myśl postanowień art. 79 ust. 1 jest „każdy,
czyje konstytucyjne wolności lub prawa zostały naruszone”. W tej części
rozważań zostaną przedstawione uwagi na temat zakresu pojęcia „każdy”, od
którego w znacznym stopniu zależy znaczenie skargi konstytucyjnej jako
instytucji prawnej.
W rozdziale II
konstytucji, zatytułowanym „Wolności, prawa i obowiązki człowieka i
obywatela”, używa się różnych określeń w odniesieniu do adresatów opisanych tam
wolności i praw. Różnorodność określeń uprawnionych podmiotów jest uzależniona
od charakteru wolności lub praw, a także od możliwego zakresu ich stosowania.
Ten szeroki kontekst, w znaczeniu różnorodności używanych określeń na
oznaczenie podmiotu uprawnionego, będzie punktem odniesienia dla próby ustalenia
zakresu pojęcia „każdy”, użytego w art. 79 ust. 1 konstytucji. Jest rzeczą
oczywistą, że przy ustalaniu owego zakresu dodatkowo należy także uwzględniać
cele, jakim instytucja skargi konstytucyjnej ma służyć, a także rodzaje naruszonych
konstytucyjnych wolności lub praw.
Punktem wyjścia przy
interpretacji terminu „każdy” użytego w art. 79 ust. 1 konstytucji musi być
stwierdzenie, że przepis ten został umieszczony w rozdziale o wolnościach i
prawach człowieka i obywatela, co należy rozumieć w ten sposób, że
niewątpliwie pojęcie „każdy” oznacza osobę fizyczną — człowieka.
Analiza postanowień
konstytucji odnoszących się do wolności i praw dokonywana z punktu widzenia
pojęcia „każdy” pozwala wyodrębnić dwa jego znaczenia. Pojęcie węższe jest
użyte w zasadzie w znaczeniu „osoba fizyczna”. Pojęcie szersze, obejmujące także inne
podmioty prawa niż osoby fizyczne, występuje np. w art. 45 ust. 1,
formułującym prawo do sądu. Przychylić się więc należy do poglądu, że pojęcie
„każdy” użyte w art. 79 ust. 1 konstytucji obejmuje swoim zakresem także inne
podmioty prawa aniżeli osoby fizyczne, np. organizacje społeczne,
stowarzyszenia, partie polityczne lub osoby prawne4. Przemawiają za
tym trzy argumenty. Pierwszy płynie z celów, jakim służy skarga konstytucyjna;
ma ona wyeliminować z porządku prawnego sprzeczny z konstytucją akt prawny
oraz chronić.
Za trafny w tym względzie
należy uznać argument wyprowadzany przez analogię z prawem do sądu, czyli z
art. 45 ust. 1 konstytucji, przysługującym także innym podmiotom niż osoba
fizyczna, np. osobom prawnym. Wychodząc z założenia, że obydwie instytucje
mają charakter proceduralnych gwarancji konstytucyjnych oraz że uprawnienie do
wniesienia skargi konstytucyjnej można uznać za pewną (kwalifikowaną ze
względu na przedmiot ochrony i tryb postępowania) odmianę prawa do sądu,
należy dojść do wniosku, że ustrojodawca nadaje pojęciu „każdy” tę samą treść w
obydwu wspomnianych przepisach, tzn. w art. 79 ust. 1 i w art. 45 ust. 1.
Zaprezentowany sposób
rozumienia użytego w art. 79 ust. 1 konstytucji pojęcia „każdy”, postrzegany z
punktu widzenia istoty prawa do skargi konstytucyjnej w kontekście innych
przepisów konstytucji, znajduje potwierdzenie w tym, co można nazwać wolą
ustrojodawcy. Analiza stenogramów z posiedzeń Komisji Konstytucyjnej
Zgromadzenia Narodowego pokazuje, że rozważając treść postanowień o skardze
konstytucyjnej ostatecznie zdecydowano się na wersję, mającą od początku
dyskusji największe poparcie, według której prawo do skargi konstytucyjnej
przyznano każdemu” w rozumieniu „podmiotu” prawa, aby w ten sposób odróżnić
pojęcie „każdy” od pojęć „obywatel” czy „każdy obywatel”, często używanych w
toku dyskusji nad instytucją skargi konstytucyjnej. Niekiedy w trakcie dyskusji
w KK ZN mówiąc o podmiocie uprawnionym do złożenia skargi konstytucyjnej
używano także określenia „osoba”.
Najdobitniej szerokie
rozumienie pojęcia „każdy” w kontekście prawa do skargi konstytucyjnej wyłożył
ekspert tej komisji prof. Piotr Winczorek mówiąc, że „«każdy» oznacza nie tylko
osobę [...] fizyczną, obywatela, ale także instytucję będącą osobą prawną”. Na
takie rozumienie wskazuje również propozycja, aby pojęcie to obejmowało także
organizacje zawodowe. Jako przykład organizacji zawodowych przytoczono
„korporacje samorządów zawodowych” oraz „stowarzyszenia twórcze”.
W praktyce działalności Trybunału Konstytucyjnego pojęcie
„każdy” również zostało zinterpretowane szeroko, zgodnie z funkcją skargi konstytucyjnej.
Obok osób fizycznych, których skargi dominują, dopuszcza się także skargi
innych podmiotów prawa, pod warunkiem, że potrafią dowieść, iż ich
konstytucyjne prawa zostały naruszone. Najczęściej są to różnego rodzaju
spółki, ale także związki zawodowe i spółdzielnie. Podmioty te (podobnie jak
osoby fizyczne) muszą składając skargę wskazać, jakie konstytucyjne prawo i w
jaki sposób zostało wobec nich naruszone.
Na mocy postanowień art. 79 ust. 2 w zw. z art. 56
konstytucji z prawa wniesienia skargi konstytucyjnej nie mogą skorzystać
cudzoziemcy ubiegający się o azyl w Polsce (jeśli skarga dotyczy tej właśnie
sprawy). Ograniczenie to rozciąga się również na ubieganie się o przyznanie
statusu uchodźcy. Mamy tu więc z woli ustrojodawcy do czynienia z zawężeniem pojęcia „każdy”, użytego w art. 79 ust. 1. To
ograniczenie uzasadnia się – zarówno w prawie wewnętrznym, jak i w prawie
międzynarodowym – tym, że prawo azylu, jak żadne inne prawo człowieka, jest
przede wszystkim dyskrecjonalnym aktem władzy, w drugiej zaś dopiero
kolejności prawem podmiotowym jednostki.
Zasadnicze rozważania nad zagadnieniem podstawy skargi
konstytucyjnej muszą być poprzedzone dwoma założeniami, mającymi znaczenie dla
interpretacji pojęcia „wolności lub prawa konstytucyjne”. Po pierwsze –
przyjmuje się, że konstytucja jest aktem normatywnym, a nie tylko aktem polityczno-propagandowym
czy deklaracją praw, jej postanowienia zatem, choć w stopniu zróżnicowanym ze
względu na zróżnicowaną kategoryczność powinności zachowania się adresatów
tych postanowień, mają także charakter normatywny. Obok innych argumentów na
poparcie tej tezy można przytoczyć przepisy konstytucji gwarantujące
realizację jej postanowień, w tej liczbie te przepisy, które pozwalają
wprowadzać konstytucję bezpośrednio do obrotu prawnego (np. art. 8 i art. 77
ust. 1), i te, które gwarantują konstytucyjność porządku prawnego. Po drugie –
skarga konstytucyjna ma do spełnienia dwie funkcje: jest przede wszystkim
środkiem ochrony wolności i praw obywatela, a także, ale przecież dopiero w
drugiej kolejności, środkiem służącym eliminacji z porządku prawnego aktów
prawnych sprzecznych z konstytucją. Obydwa te założenia powinny być
uwzględnione przy wykładni art. 79 ust. 1 konstytucji łącznie, po to, żeby
przepisy o skardze konstytucyjnej mogły być stosowane w taki sposób, aby
obywatel mógł odnieść z nich realne korzyści dochodząc swoich konstytucyjnych
wolności i praw.
Skarga konstytucyjna jest
więc także środkiem mającym doprowadzać do usuwania z porządku prawnego aktów
prawnych niezgodnych z ustawą zasadniczą. Przy tej funkcji skargi konstytucyjne
wolności lub prawa spełniają rolę wzorca konstytucyjnego, wzorca o bardzo
ograniczonym charakterze w porównaniu do wzorca przywoływanego w postępowaniu o
uznanie aktu normatywnego za niekonstytucyjny w trybie wnioskowym czy pytania
prawnego, gdzie wzorcem może być teoretycznie każdy przepis konstytucji. Jest
rzeczą oczywistą, że pojęcie „konstytucyjne wolności lub prawa”, o których mowa
w art. 79 ust. 1, jako podstawa skargi będzie jednocześnie pełniło rolę wzorca
konstytucyjnego, co oznacza, że ewentualne poszerzenie tej podstawy będzie
zarazem poszerzeniem wzorca w przypadku kontroli konstytucyjności aktu
normatywnego w trybie art. 79 ust. 1, tzn. w trybie skargi konstytucyjnej.
Podstawowe dla kwestii
podstawy skargi pytania brzmią: jaki jest zakres pojęcia „konstytucyjne
wolności lub prawa” i wśród jakich przepisów poszukiwać tych praw i wolności w
konstytucji. Niewątpliwie znajdują się one w rozdziale II konstytucji,
zatytułowanym „Wolności, prawa i obowiązki człowieka i obywatela”, obejmującym
m.in. podrozdziały: „Zasady ogólne” – należą do nich zasada godności człowieka
(art. 30) czy zasada równości (art. 32) – oraz „Wolności i prawa osobiste”,
„Wolności i prawa polityczne”, „Wolności i prawa ekonomiczne, socjalne i kulturalne”.
Ograniczenie się jednak tylko do postanowień tego rozdziału, jak to się
niekiedy proponuje, byłoby zbytnim zawężeniem podstawy skargi konstytucyjnej.
Moim zdaniem obywatel (lub inny podmiot) może powołać się na każdy inny
przepis konstytucji (np. na art. 99 czy art. 228 ust. 3), z którego da się
odczytać jego wolności lub prawa rozumiane jako przepisy określające prawa
podmiotowe – podmiotowe w tym znaczeniu, że adresatem przepisu jest obywatel
(lub inny podmiot prawa) i że przepis len kształtuje jego sytuację prawną (np.
daje mu uprawnienia), i wreszcie że adresat normy ma możność wyboru zachowania
się, tzn. spełnienia lub niespełnienia tej normy. Inaczej mówiąc, przy
popularnym podziale norm postępowania na reguły i zasady, prawa podmiotowe
obywatela należałoby zaliczyć do reguł postępowania nazywanych niekiedy także
normami konkretnymi, w odróżnieniu od norm programowych.
Analiza przepisów
konstytucji pokazuje, że postanowień formułujących wolności lub prawa jako
podstawę skargi konstytucyjnej należy poszukiwać przede wszystkim w rozdziale
II (wolności i prawa obywatelskie) oraz w rozdziale I, zatytułowanym
„Rzeczpospolita”, zawierającym zasady ustroju państwa. Rozważenia, z tego
punktu widzenia, wymagają także wstęp do konstytucji i ratyfikowane akty prawa
międzynarodowego, regulujące standardy praw i wolności człowieka i obywatela.
Analizę postanowień formułujących konstytucyjne wolności i
prawa rozpocznijmy od zasad ustroju państwa zawartych w rozdziale I
konstytucji, postanowienia te są określane różnie, w zależności od
przypisywanego im charakteru prawnego. Uważa się na przykład, że mają one
charakter postulatów treści systemu prawa albo formułują określone idee,
wartości tworzące podstawy porządku organizacyjnego i prawnego państwa lub
normy konstytucyjne o charakterze klauzul generalnych. Przy dychotomicznym
podziale postanowień konstytucji na prawa podmiotowe i normy programowe –
przydatnym i efektywnym przy ocenie postanowień odnoszących się do wolności i
praw obywateli – zasady ustroju państwa, nie bez zastrzeżeń, należałoby
zaliczyć do tych drugich, a w kontekście podziału norm postępowania na reguły
i zasady – do zasad.
W rozdziale I można odnaleźć co najmniej dziewięć
podstawowych zasad ustroju Rzeczypospolitej, w tym: demokratycznego państwa prawnego
(w art. 2), praworządności i legalności (w art. 7), zwierzchnictwa narodu (w
art. 4), podziału władz (w art. 10), wolności tworzenia i działania partii
politycznych (w art. 11) oraz związków zawodowych, stowarzyszeń i ruchów
obywatelskich (w art. 12), a także wolności działalności gospodarczej (w art.
22) i ochrony własności (w art. 21). Istnieje pogląd, że zasady ustroju państwa
ex definitione nie mogą być podstawą skargi konstytucyjne. Opiera się on na
tym, iż zasady ustrojowe nie regulują w sposób bezpośredni ni wolności i praw
obywatelskich.
Inne stanowisko
stwierdza, że niektóre zasady ustroju państwa mogą być samodzielną podstawą skargi
konstytucyjnej. Niewątpliwie nie należą do nich zasada zwierzchnictwa narodu
czy np. zasada trójpodziału władzy, które mogą przecież być przywołane jako
wzorce konstytucyjne przy postępowaniu z wniosku, a nawet pytania prawnego. Ale
np. zasada wolności działalności gospodarczej (art. 22 „Ograniczenie wolności
gospodarczej jest dopuszczalne tylko w drodze ustawy i tylko ze względu na
ważny interes publiczny”) i zasada ochrony własności (art. 21 ust. 1 „Rzeczpospolita
Polska chroni własność i prawo dziedziczenia”; art. 21; ust. 2 „Wywłaszczenie
jest dopuszczalne jedynie wówczas, gdy jest dokonywane na cele publiczne i za
słusznym odszkodowaniem”), a także zasada państwa prawnego (art. 2 „Rzeczpospolita
Polska jest demokratycznym państwem prawnym, urzeczywistniającym zasady
sprawiedliwości społecznej”) mogą stanowić samodzielną podstawę skargi
konstytucyjnej.
Zasadnicza grupa postanowień odnoszących się do
konstytucyjnych praw i wolności obywatelskich jako podstawy skargi
konstytucyjnej jest zawarta w rozdziale II konstytucji. Wyróżnia się tam: a)
wolności i prawa osobiste, b) wolności i prawa polityczne, c) wolności i prawa
ekonomiczne, socjalne i kulturalne. Dokonać oceny tych trzech grup można patrząc
przez pryzmat podziału postanowień konstytucji na prawa podmiotowe (tzn. normy
konkretne) i normy programowe i próbując odpowiedzieć na pytanie, czy na pewno
normy programowe jako postanowienia adresowane do organów władzy publicznej i
określające w pierwszej kolejności cele ich działalności nie mogą być podstawą
skargi konstytucyjnej jako „konstytucyjne wolności lub prawa”, o których mowa w
art. 79 ust. 1.
Nie ulega wątpliwości, że
postanowienia art. 38-55, określające wolności i prawa osobiste, mogą stanowić
podstawę skargi konstytucyjnej. Są one bowiem normami konkretnymi, których
adresatem jest osoba fizyczna, i niewątpliwie są to przepisy określające jej
prawa podmiotowe w znaczeniu, jakie wcześniej zostało zaproponowane, dla
potrzeb wykładu.
Podobnie rzecz
przedstawia się przy ocenie postanowień regulujących wolności i prawa
polityczne, tym bardziej że wśród nich dominują wolności, charakteryzujące się
tym w porównaniu do praw, że nie są dane (ustanowione) przez państwo, a ich
ograniczenie może nastąpić tylko wyjątkowo i musi być przewidziane w ustawie.
Wymienię jako przykłady wolność zgromadzeń i wolność zrzeszania się, w tym
wolność zrzeszania się w związki zawodowe, uregulowane w art. 57-59. Najwięcej
wątpliwości z omawianego tu punktu widzenia, tzn. jako podstawy skargi
konstytucyjnej, wzbudzają postanowienia zawarte w podrozdziale „Wolności i
prawa ekonomiczne, socjalne i kulturalne”. Większość z nich, choć znalazły się
one w rozdziale II, zatytułowanym „Wolności, prawa i obowiązki człowieka i
obywatela”, jest adresowana nie do obywatela, lecz do organów władzy
publicznej. Oczywiście nie można mieć wątpliwości, że takie postanowienia, jak
„każdy ma prawo do własności, innych praw majątkowych oraz prawo dziedziczenia”
(art. 64 ust. 1) czy , każdemu zapewnia się wolność wyboru i wykonywania zawodu
oraz wyboru miejsca pracy” (art. 65 ust. 1), spełniają warunki, aby być
podstawą skargi konstytucyjnej, o której mowa w art. 79 ust. 1 konstytucji.
Jak natomiast ocenić te
postanowienia: „władze publiczne prowadzą politykę zmierzającą do pełnego,
produktywnego zatrudnienia” (art. 65 ust. 5), „każdy ma prawo do bezpiecznych i
higienicznych warunków pracy” (art. 66 ust. 1), „władze publiczne zapewniają
obywatelom powszechny i równy dostęp do wykształcenia” (art. 70 ust. 4), „każdy
ma prawo do ochrony zdrowia” (art. 68 ust. 1), „władze publiczne popierają
rozwój kultury fizycznej, zwłaszcza wśród dzieci i młodzieży” (art. 68 ust. 5)
czy „władze publiczne chronią konsumentów, użytkowników i najemców przed
działaniami zagrażającymi ich zdrowiu, prywatności i bezpieczeństwu oraz przed
nieuczciwymi praktykami rynkowymi” (art. 76)?
Uważa się powszechnie,
nie tylko w polskiej doktrynie prawa konstytucyjnego, że tak sformułowane
przepisy określające cele działalności organów władzy publicznej są normami
programowymi i że jako takie nie mogą być podstawą roszczeń obywatela, w tym
również podstawą skargi konstytucyjnej. Zagadnienie powyższe na tle naszej
konstytucji jest nadto jeszcze bardziej skomplikowane przez to, że części praw
ekonomicznych i socjalnych, o których mowa w art. 65 ust. 4 i 5, art. 66, art.
69, art. 71 i art. 74-76, można dochodzić, jak stanowi art. 81, tylko „w granicach
określonych w ustawie”. Oznacza to w praktyce tyle, że treść tych konstytucyjnych
praw została przeniesiona z poziomu konstytucji na poziom ustawy i w ten sposób
ginie konstytucyjny punkt odniesienia dla skargi, ponieważ prawa, o których mowa
w art. 81, w istocie przestają być prawami konstytucyjnymi.
Zakres przedmiotowy skargi konstytucyjnej
Przedmiot
skargi konstytucyjnej został wpisany w jej konstrukcję, określoną w art. 79
ust. 1 konstytucji, z którego treści wynika, iż skargę do Trybunału
Konstytucyjnego można wnieść „w sprawie zgodności z Konstytucją ustawy lub
innego aktu normatywnego”. Zgodnie z wolą ustrojodawcy przedmiotem skargi jest
więc „ustawa lub inny akt normatywny”,
natomiast przedmiotem kontroli TK w ramach procedury skargi
konstytucyjnej zgodność z konstytucją tejże ustawy bądź tegoż aktu normatywnego.
Nie mogą to być jednak jakakolwiek ustawa czy jakikolwiek akt normatywny, w
art. 79 ust. 1 in fine ustanowiono bowiem wymóg, by zaskarżony akt stanowił
podstawę ostatecznego orzeczenia przez sąd lub organ administracji publicznej o
określonych w konstytucji prawach, wolnościach lub obowiązkach skarżącego
(akt, „na podstawie którego sąd lub organ administracji publicznej orzekł ostatecznie
o jego wolnościach lub prawach albo o jego obowiązkach określonych w
Konstytucji”). W istocie więc w ramach procedury skargi przedmiotem kontroli
Trybunału Konstytucyjnego jest konstytucyjność podstawy prawnej (ustawy lub
innego aktu normatywnego) wydanego przez sąd lub organ administracji publicznej
ostatecznego rozstrzygnięcia o określonych w konstytucji prawach, wolnościach
czy obowiązkach skarżącego.
Zarzut niekonstytucyjności skargi może odnosić się
wyłącznie do niezgodności z konstytucją „ustawy lub innego aktu normatywnego”,
na , którego podstawie zostały wydane orzeczenie bądź decyzja, naruszające
prawa skarżącego. Samo pojęcie „ustawa”, zarówno co do charakteru czy trybu
uchwalenia, jak i co do zakresu przedmiotowego, mimo rezygnacji z próby jego
zdefiniowania w konstytucji, nie budzi większych problemów interpretacyjnych.
Decydują o tym zarówno ugruntowane stanowisko nauki prawa co do istoty ustawy
jako podstawowego aktu normatywnego o charakterze powszechnie obowiązującym,
stanowionego przez parlament w określonym trybie i wyposażonego w najwyższą po
konstytucji moc prawną, jak też analiza rozbudowanych w konstytucji przepisów
dotyczących czy trybu jej uchwalania, czy licznych odesłań do ustaw, mogących
być podstawą do konstruowania zakresu przedmiotowego ustawy. Nie ulega też wątpliwości,
że zakres ten obejmuje normowanie obowiązków i praw obywateli (jednostek), a
także osób prawnych i, co za tym idzie, ustawa może stanowić najczęstszą
podstawę orzeczeń sądów bądź decyzji organów administracji publicznej o
prawach, wolnościach czy obowiązkach podmiotu uprawnionego do złożenia skargi
konstytucyjnej.
Kontroli Trybunału
Konstytucyjnego w ramach procedury skargi konstytucyjnej jest zatem poddana
ustawa w znaczeniu materialnym (tzn. akt ustawy). Dotyczy to, prócz aktów
ustanowionych przez parlament w trybie ustawodawczym, także przewidzianych w
art. 234 konstytucji rozporządzeń z mocą ustawy. Wobec rezygnacji z
istniejących wcześniej temporalnych ograniczeń kognicji TK odnosi się to
również do wszelkich dawniejszych „przedkonstytucyjnych” aktów prawnych o mocy
ustawy (rozporządzeń Prezydenta RP z mocą ustawy z okresu międzywojennego,
dekretów PKWN oraz dekretów z mocą ustawy wydawanych przez rząd w latach
1945-1952 czy przez Radę Państwa w latach 1952— 1989), jeśli zachowały moc obowiązującą.
Kontroli w trybie skargi
konstytucyjnej mogą podlegać wszelkie znane konstytucji typy ustaw, jeżeli
stanowiły podstawę ostatecznych rozstrzygnięć sądów czy organów administracji
publicznej. Należy jednak zauważyć, że jest to tylko prawna możliwość, której
weryfikacja nastąpi w praktyce orzeczniczej TK. O ile bowiem w pełni realna
wydaje się możliwość oparcia skargi na zarzucie niekonstytucyjności ustawy
budżetowej w przypadku nawrotu praktyki „obiadowywania” jej treści postanowieniami
z zakresu np. prawa podatkowego, o tyle trudniej jest dostrzec taką możliwość w
odniesieniu do ustawy wyrażającej zgodę na ratyfikację umowy międzynarodowej.
Jej zakres unormowania, ograniczony do klauzuli upoważniającej prezydenta do
ratyfikowania umowy, nie może być podstawą orzeczenia sądu czy decyzji
administracyjnej kształtującej sytuację prawną obywatela. Podstawą tą może być
z pewnością ratyfikowana za uprzednią zgodą wyrażoną w ustawie umowa międzynarodowa,
lecz wtedy zarzut skargi, wobec wejścia umowy w życie, musi dotyczyć tej umowy,
nie zaś ustawy upoważniającej do jej ratyfikacji.
Wobec tego, że uchwalenie
ustawy upoważniającej jest elementem szerzej pojętego trybu włączania do
krajowego porządku prawnego niektórych kategorii umów, zarzut niekonstytucyjności
tej ustawy w ramach procedury skargi mógłby się pojawić, lecz w nawiązaniu do
uchybień wiążących się z niezachowaniem konstytucyjnego trybu wymaganego do
ratyfikacji umów międzynarodowych bądź z brakiem podstaw do ratyfikacji za
uprzednią zgodą wyrażoną w ustawie, wynikającym z pozostawania treści umowy
poza enumeratywnie wyliczonymi w art. 89 ust. 1 konstytucji materiami, których
obecność w umowie zobowiązuje do uzyskania zgody na ratyfikację wyrażonej w
ustawie. Nie podważa to jednak stwierdzenia, iż kontrola tej ustawy przez
Trybunał Konstytucyjny jest dokonywana w ramach kontroli formalnej (dotyczącej
kompetencji i trybu ratyfikacji) zasadniczego przedmiotu skargi, jakim jest
umowa międzynarodowa, stanowiąca podstawę ostatecznego rozstrzygnięcia sądu
bądź organu administracji publicznej.
O ile konstytucyjne
pojęcie „ustawa” nie budzi wątpliwości co do jego treści, o tyle wymaga
ustalenia treść użytego w analizowanym przepisie pojęcia „inny akt
normatywny”. Przede wszystkim należy udzielić odpowiedzi na pytanie, czy
pojęcie to oznacza każdy inny, poza ustawą, akt normatywny, a jeżeli tak, to
czy ma ono takie znaczenie, jakie nadało mu dotychczasowe orzecznictwo TK.
Trybunał Konstytucyjny bowiem od samego początku swej działalności orzeczniczej
posługiwał się materialnym (treściowym) kryterium wyróżniania aktu
normatywnego. Orzecznictwo TK, w którym pojawia się wykładnia pojęcia „akt
normatywny”, jest bogate. Była ona bowiem wymuszona na Trybunale Konstytucyjnym
treścią wniosków kwestionujących konstytucyjność bądź legalność różnego rodzaju
aktów naczelnych czy centralnych organów państwowych; aktów opartych na różnych
podstawach, mających różną formę, różnie nazwanych i budzących w związku z tym
wątpliwości co do ich charakteru normatywnego. Wymagało to od TK przyjęcia
jednolitego, w miarę ścisłego kryterium oceny normatywności aktu. Kryterium to,
z natury rzeczy, musiało być oparte na przeważających w teorii prawa poglądach
dotyczących koniecznych cech normy prawnej.
W orzeczeniu z dnia 7 czerwca
1989 r., sygn. akt U. 15/88, TK przyjął, iż „akt normatywny jest aktem
ustanawiającym normy prawne o charakterze generalnym (a więc kierowane do
pewnej klasy adresatów wyróżnionych z uwagi na jakąś ich wspólną cechę) i
abstrakcyjnym (to znaczy ustanawiającym pewne wzory zachowań)”. Cechy
odróżniające normy prawne od innych reguł społecznych TK scharakteryzował
szerzej w uzasadnieniu do postanowienia z dnia 6 grudnia 1994 r., sygn. akt
U.5/94, wskazując, iż „cecha generalności dotyczy tej części normy prawnej,
którą określa się jako hipotezę (określenie adresata, a także warunków
zastosowania normy), i zobowiązuje organ prawotwórczy do takiego konstruowania
normy, w której adresat, jak również okoliczności zastosowania normy będą
określone rodzajowo, a nie indywidualnie. Adresat winien być określony jako
element klasy podmiotów, wyodrębnionych ze względu na określoną cechę lub cechy
[...]. Abstrakcyjność dotyczy przedmiotu normy określającego należne zachowanie
się adresata. Przedmiotem normy prawnej winna być klasa zachowań się, nie zaś
konkretne zachowanie się adresata. Konsekwencją abstrakcyjności normy jest jej
powtarzalność – to, że nie ulega umorzeniu czy «skonsumowaniu» poprzez
jednorazowe zastosowanie”. Odwołując się do wcześniej wyrażonych poglądów Trybunał
Konstytucyjny stwierdził, iż „kwestia podstawy prawnej ustanowienia aktu
normatywnego ma znaczenie drugorzędne, decydujące nie o istocie danego aktu
państwa jako aktu normatywnego czy też o jego mocy obowiązującej, ale o
legalności bądź nielegalności tego aktu”, a „rozważając dany akt prawotwórczy
należy uwzględnić [...] przede wszystkim charakter norm zawartych w danym
akcie, od czego zależy uznanie danego aktu za akt normatywny”. W efekcie
„zasadniczą przesłanką kwalifikacji aktu organu jako aktu normatywnego jest
jego treść. Stwierdzenie ustanowienia w danym akcie norm prawnych, a więc norm
o charakterze generalno-abstrakcyjnym, jest zasadniczą przesłanką dla jego
objęcia kognicją TK”.
Pojęcie „akt normatywny”
oparte na kryterium abstrahującym od cech formalnych aktu w pełni harmonizowało
z obowiązującą przed 1997 r. koncepcją otwartego systemu źródeł prawa. W tym
zakresie dokonała się jednak zasadnicza zmiana. W nowej konstytucji podjęto
bowiem próbę „zamknięcia” tego systemu. Stąd wynika problem aktualnej treści
użytego w ustawie zasadniczej pojęcia „akt normatywny”. Próba zamknięcia
systemu źródeł prawa została uwieńczona powodzeniem w zakresie aktów prawa
powszechnie obowiązującego, konstytucja bowiem w sposób wyczerpujący wymienia
zarówno formy aktów, które mogą zawierać normy o powszechnie obowiązującym
charakterze, jak też organy uprawnione do stanowienia powszechnie
obowiązującego prawa. Do aktów tego rodzaju w art. 87 konstytucji zaliczono:
konstytucję, ustawy, ratyfikowane umowy międzynarodowe, rozporządzenia i akty
prawa miejscowego, a w art. 234 ust. 2 rozporządzenia z mocą ustawy wydawane przez
Prezydenta Rzeczypospolitej w okresie stanu wojennego. Normy powszechnie
obowiązującego prawa mogą być zamieszczone również w prawie stanowionym przez
organizację międzynarodową, do której Polska należy, jeżeli z umowy
międzynarodowej konstytuującej tę organizację wynika skuteczność aktów tego prawa
w prawie wewnętrznym (art. 91 ust. 3 konstytucji). Wydaje się również, iż
konstytucja wspominając w art. 59 ust. 2 o układach zbiorowych pracy nie
wyklucza, wykorzystywanej w okresie wcześniejszym, możliwości zamieszczania w
nich norm prawnych o powszechnie obowiązującym charakterze.
Powyższa charakterystyka
konstytucyjnej regulacji systemu źródeł prawa (zwłaszcza pozostawienie
otwartego systemu aktów prawa wewnętrznego) daje podstawę do postawienia tezy
o potrzebie dalszego posługiwania się materialnym kryterium aktu normatywnego.
Z kolei sformułowanie w konstytucji zasad odnoszących się do treści czy sposobu
stanowienia aktów prawotwórczych ułatwia ocenę konstytucyjności zaskarżonego
aktu, w szczególności gdy chodzi o tzw. kontrolę formalną aktu, dotyczącą czy
to kompetencji organu władzy publicznej do stanowienia prawa, czy też dochowania
przez niego trybu wymaganego przepisami prawa do wydania aktu. Naruszenie
przytoczonych wyżej zasad, jakie TK wywiódł z treści art. 93 konstytucji,
dotyczących najważniejszych reguł stanowienia czy treści aktów prawa
wewnętrznego, może być podstawą do orzeczenia przez Trybunał Konstytucyjny
niekonstytucyjności danego aktu normatywnego właśnie z przyczyny braku
kompetencji organu do stanowienia określonego rodzaju źródła prawa. Będzie tak
z pewnością w przypadku, gdyby akt prawa wewnętrznego zawierał normy o charakterze
powszechnie obowiązującym kształtujące sytuację prawną podmiotów usytuowanych
poza jednostkami organizacyjnie podległymi organowi wydającemu ten akt.
W związku z tym, że z
art. 93 ust. 2 konstytucji wynika, iż akty prawa wewnętrznego „nie mogą [...]
stanowić podstawy decyzji wobec obywateli, osób prawnych oraz innych
podmiotów”, powstaje pytanie, czy akty tego rodzaju mogą być w ogóle
przedmiotem skargi konstytucyjnej. W kwestii tej należy zauważyć, że
sformułowany w cytowanym przepisie zakaz nie oznacza domniemania, iż akty prawa
wewnętrznego nie zawierają norm o charakterze powszechnie obowiązującym. Jego
funkcją jest wprowadzenie pewnego wymogu pod adresem organów stanowiących
prawo, a przedmiot skargi jest skierowany na ocenę konstytucyjności podstawy
prawnej orzeczenia sądu czy decyzji organu administracji publicznej. Stąd też
całkowicie uprawniony byłby zawarty w skardze zarzut oparcia orzeczenia czy
decyzji na akcie prawa wewnętrznego niezgodnym z wymogiem sformułowanym w art.
93 ust. 2. Uwzględniając stan prawotwórstwa pochodzącego sprzed wejścia w
życie Konstytucji RP należy stwierdzić, że nie jest to tylko sytuacja
hipotetyczna.
Wobec zamkniętego systemu aktów prawa powszechnie obowiązującego
oraz podstawowej ich właściwości w postaci możliwości określania sytuacji
prawnej obywateli, osób prawnych i innych podmiotów nie powinno być wątpliwości
co do tego, że skargę konstytucyjną można oprzeć na zarzucie naruszenia
konstytucji przez którykolwiek z tych aktów. Kwalifikacja taka powinna być
jednak poddana weryfikacji przy wykorzystaniu dodatkowych kryteriów
dotyczących właściwości poszczególnych form źródeł prawa i możliwości ich
kontroli przez TK w trybie skargi konstytucyjnej.
Wydaje się oczywiste, że przedmiotem kontroli w owym
trybie nie mogą być postanowienia samej konstytucji czy ustawy konstytucyjnej,
chociaż wobec zasady bezpośredniej stosowalności przepisów konstytucji,
wyrażonej w art. 8 ust. 2, nie można wykluczyć oparcia np. orzeczenia sądu
wprost na jej przepisach. O niemożności oparcia zarzutu na powyższej podstawie
decydują charakter kontroli Trybunału Konstytucyjnego jako kontroli „w pionie”
systemu aktów normatywnych i związany z tym całkowity brak wzorca dla tego
typu kontroli.
Innym z kolei
zagadnieniem wywołującym spory w nauce prawa jest możliwość objęcia zakresem
przedmiotowym skargi konstytucyjnej aktów prawa miejscowego. Jest poza
dyskusją, że akty te jako źródła powszechnie obowiązującego prawa mogą stanowić
podstawę orzeczeń sądowych czy decyzji administracyjnych kształtujących
sytuację prawną jednostek i osób prawnych, a dotychczasowa praktyka, w zakresie
zarówno ich stanowienia, jak i stosowania, wskazuje na liczne ich słabości,
prowadzące do naruszeń konstytucyjnych praw obywatela. Punktem spornym w
rozstrzygnięciu zagadnienia możliwości objęcia powyższych aktów występującym w
art. 79 ust. 1 konstytucji pojęciem „inny akt normatywny” jest relacja tego
przepisu do art. 188.
Zdaniem tych, którzy
uważają, że prawo miejscowe nie może być przedmiotem skargi, występującemu w
art. 79 ust. 1 pojęciu nie należy przypisywać autonomicznego znaczenia, lecz
należy oceniać je patrząc przez pryzmat zawartego w art. 188 rzeczowego
zakresu właściwości Trybunału Konstytucyjnego. Zdaniem Zdzisława
Czeszejko-Sochackiego, który najpełniej przedstawił powyższą argumentację, „o
ile art. 79 ust. 1 stanowi materialnoprawną podstawę skargi, o tyle normę
kompetencyjną dla Trybunału Konstytucyjnego zawiera art. 188 pkt 5 konstytucji.
W przyjętym modelu skargi konstytucyjnej jej wniesienie przez uprawniony
podmiot oznacza jedynie szczególny (odrębny) tryb uruchomienia abstrakcyjnej
kontroli konstytucyjności norm. Zgodnie z art. 188 ust. 1-3 i 5 Trybunał
Konstytucyjny może orzekać w sprawie zgodności z aktami wyższego rzędu nie
wszystkich aktów normatywnych, lecz jedynie aktów wymienionych w tym przepisie;
w tym kontekście może badać ustawy, umowy międzynarodowe oraz przepisy prawa
wydawane «przez centralne organy państwowe»”. Polemizując z odmiennymi
poglądami, których autorzy dostrzegają, wynikającą z jakości aktów prawa
miejscowego, potrzebę objęcia ich skargą konstytucyjną, Z. Czeszejko-Sochacki
wskazuje na konstytucyjnie dopuszczalne inne mechanizmy ich kontroli, w
szczególności wynikającą z art. 184 kontrolę legalności tych aktów przez
Naczelny Sąd Administracyjny. Jego zdaniem
„orzekanie o legalności musi być konstytucyjnie zorientowane. Zasada legalizmu
(art. 7 konstytucji) jest bowiem ściśle związana z zasadą nadrzędności
konstytucji (art. 8 ust. 1 konstytucji). Trudno sobie wyobrazić, aby NSA,
dokonując w tym trybie kontroli zgodności i aktów prawa miejscowego z ustawą,
mógł ograniczyć się do stwierdzenia: legalności, mimo dostrzeżenia wyraźnej
niekonstytucyjności takiego aktu. W tym względzie może postąpić dwojako: albo w
ramach kontroli konkretnej zwrócić się z pytaniem do TK, albo w ramach kontroli
incydentalnej odmówić zastosowania tego aktu”1.
Inna
grupa autorów, odwołując się do ratio legis
skargi, głównie jej funkcji gwarancyjnej w zakresie ochrony konstytucyjnych
praw i wolności, uważa, iż brak jest podstaw do eliminacji aktów prawa
miejscowego z zakresu przedmiotowego skargi. Trudno w sposób racjonalny
założyć, by ustrojodawca, powołując do życia instytucję gwarancyjną praw
podstawowych obywatela, jednocześnie ograniczał tę ochronę jedynie do kontroli
konstytucyjności prawa wydawanego przez centralne organy państwowe i zakładał
wyłączenie badania konstytucyjności istotnego segmentu prawa powszechnie
obowiązującego na danym terenie, jakim jest prawo miejscowe”. Dokonując
wykładni art. 188
pkt 5 konstytucji zauważa się, iż przepis ten odsyła do regulacji zawartej w art. 79 ust. 1, w związku z czym użyte w
nim pojęcie inny akt normatywny nabiera autonomicznego znaczenia. Wreszcie
idąca w kierunku wyłączenia prawa miejscowego z zakresu przedmiotowego skargi
prowadzi do istotnego ograniczenia zasady nadrzędności konstytucji w systemie
źródeł prawa, zakłada bowiem, że mogą istnieć źródła powszechnie obowiązującego
prawa, zawierające normy generalne i abstrakcyjne, które nie podlegają kontroli
pod względem zgodności z konstytucją.
Ocena argumentów za
zaliczeniem aktów prawa miejscowego do zakresu przedmiotowego skargi i przeciw
niemu wskazuje na przewagę tych, które dopuszczają ich kontrolę w trybie skargi
konstytucyjnej. Mało przekonujące są w szczególności te, które wskazują na
pewien surogat skargi w postaci bądź odmowy przez NSA zastosowania aktu przy
kontroli legalności, bądź zwrócenia się w trakcie tej kontroli do TK z
pytaniem prawnym. Należy bowiem zauważyć, że środki te przysługują nie tylko
NSA, lecz wszystkim sądom, i nie tylko w stosunku do aktów prawa miejscowego.
Ponadto skoro przyjmuje się, że prawo miejscowe wchodzi w zakres zawartego w art. 193 pojęcia „akt normatywny”,
identycznego jak w art. 79
ust. 1, i w efekcie uznaje się dopuszczalność kierowania pytań prawnych do TK w
sprawie zgodności aktów prawa miejscowego z konstytucją, to trudno zrozumieć
intencję jego wyłączenia z zakresu przedmiotowego skargi. Być może zasadniczą
przyczyną jest to, że autor tego poglądu traktuje skargę jako formę
abstrakcyjnej kontroli norm.
Przedmiotem kontroli w ramach procedury skargi
konstytucyjnej jest zgodność z konstytucją ustawy lub innego aktu normatywnego
w ustalonym wyżej znaczeniu. Badanie zgodności z konstytucją aktu normatywnego
lub ratyfikowanej umowy międzynarodowej - w myśl art. 42 ustawy o Trybunale
Konstytucyjnym - jest dokonywane według trzech kryteriów: „Trybunał bada zarówno
treść takiego aktu lub umowy, jak też kompetencję oraz dochowanie trybu wymaganego
przepisami prawa do wydania aktu lub do zawarcia i ratyfikacji umowy”. Mimo iż
przepis ten został umiejscowiony poza wyodrębnioną częścią dotyczącą orzekania
w sprawie skarg konstytucyjnych, to wobec wyraźnego odesłania w przepisach
właściwych do rozpoznawania skarg (w art. 46 ust. 2) do „zasad i trybu”
przewidzianych dla rozpoznawania wniosków o stwierdzenie konstytucyjności
ustaw oraz innych aktów normatywnych nie powinno być wątpliwości, że art. 42 w
pełnym zakresie odnosi się do rozpatrywania skarg konstytucyjnych. Kryteria te
powinny znajdować oparcie w przepisach konstytucji. Tak więc Trybunał Konstytucyjny
przy rozpoznawaniu skargi jest uprawniony do oceny zaskarżonego aktu z trzech
punktów widzenia: 1) czy treść norm zawartych w kontrolowanym akcie jest
zgodna z treścią norm konstytucyjnych, 2) czy organowi, który wydał
kwestionowany akt, przysługiwała kompetencja prawodawcza, 3) czy organ wydał
kwestionowany akt w trybie zgodnym z przepisami konstytucji.
Niezależnie od wyraźnie
przyjętej w art. 66 ustawy o TK zasady dyspozycyjności („Trybunał orzekając
jest związany granicami [...] skargi”), wykluczającej przy ocenie zaskarżonego
aktu wyjście poza granice wskazane w zarzucie skargi, nie ulega, jak się wydaje,
wątpliwości, że zarzut niekonstytucyjności podstawy prawnej orzeczenia czy
decyzji może dotyczyć każdej z wymienionych płaszczyzn oceny zaskarżonego aktu.
Orzeczenie Trybunału
Konstytucyjnego, zgodnie z art. 69 ustawy o TK, może się odnosić zarówno do
całego aktu normatywnego, jak i do jego poszczególnych przepisów. O zakresie kontroli
TK, w szczególności zaś o jej skutkach odnoszących się bądź do całego aktu,
bądź do poszczególnych jego przepisów, może jednak decydować również sama
natura wskazanych wyżej płaszczyzn oceny kwestionowanego aktu. O ile badanie
treści może prowadzić do wydania orzeczenia o niezgodności z konstytucją albo
całego aktu, albo niektórych jego przepisów, o tyle badanie kompetencji oraz
dochowania trybu przewidzianego przepisami prawa dla wydania aktu takiej możliwości
nie daje. Stwierdzenie braku kompetencji prawotwórczej lub naruszenia
określonego w konstytucji trybu wydania danego aktu skutkuje orzeczeniem o
niekonstytucyjności całego aktu.
Konstytucyjne
„zamknięcie” systemu aktów prawnych powszechnie obowiązujących oraz
sformułowanie zasad odnoszących się do sposobu realizacji kompetencji
prawodawczych, w tym zakresu przedmiotowego i trybu wydawania aktów
prawotwórczych, czyni w pełni realną możliwość powołania się w zarzucie skargi
na niezgodność z konstytucją całego aktu normatywnego z powodu braku
kompetencji organu czy naruszenia przez niego wymaganego trybu wydania aktu.
Tak sformułowana skarga ma szansę na uwzględnienie w orzeczeniu Trybunału
Konstytucyjnego. Niekonstytucyjność całego aktu normatywnego stanowiącego
podstawę czy to orzeczenia sądu, czy też decyzji organu administracji
publicznej, może w takim samym stopniu naruszać konstytucyjne prawa i wolności
skarżącego, jak zakwestionowany przepis, na którym oparto orzeczenie czy
decyzję.
Powyższe uwagi należy
odnieść do dającej się zauważyć próby sprowadzenia kontroli skargi przez
Trybunał Konstytucyjny jedynie do kontroli przepisu, na którego podstawie
oparto ostateczne orzeczenie sądu lub decyzję organu administracji publicznej,
i w efekcie do dalszego ograniczenia jej zakresu przedmiotowego. Tak więc np.
Z. Czeszejko-Sochacki, uznając potrzebę badania zasadności skargi już na
etapie jej wstępnego rozpoznawania z zastosowaniem ustawowego kryterium
„oczywistej bezzasadności”, pisze, iż „ustawowe kryterium zasadności skargi
nakłada na Trybunał obowiązek badania na etapie wstępnego rozpoznania skargi
nie tylko jej formalnej poprawności, ale także badania, czy wolność lub prawo
konstytucyjne, na które powołuje się skarżący, pozostaje w odpowiednim związku
z przepisem ustawy lub innego aktu normatywnego, na podstawie którego sąd lub
organ administracji publicznej orzekł ostatecznie o prawach lub wolnościach
skarżącego, a która to z kolei ustawa (akt normatywny) jest jego zdaniem niezgodna
z konstytucją. Należy wykluczyć taką wykładnię art. 79 ust. 1 konstytucji w
związku z art. 36 ust. 3 ustawy o TK, która czyniłaby zasadną każdą skargę,
która nie pozostawałaby w ścisłym związku z konkretnym przepisem ustawy. Samo
powołanie się ogólnie na «ustawę» jest niewystarczające. Innymi słowy skargę
należy uznać za oczywiście bezzasadną, jeżeli kwestionuje ona tylko ogólnie
dany akt normatywny, na podstawie którego zapadło orzeczenie, bez jednoczesnego
wskazania przepisu (normy) tego aktu, który to przepis ma godzić w
konstytucyjne prawa i wolności”.
Przedmiot skargi
konstytucyjnej, jak wyżej wskazano, został określony wąsko już w samej
konstytucji. Dotyczy on bowiem jedynie konstytucyjności podstawy prawnej
(ustawy lub innego aktu normatywnego) ostatecznego orzeczenia przez sąd lub
organ administracji publicznej o konstytucyjnych prawach, wolnościach czy
obowiązkach skarżącego. Dalsze ograniczenia tego przedmiotu, dokonane czy to
przez ustawodawcę poprzez, jak się wydaje, wyłączenie z konstytucyjnego
pojęcia „akt normatywny” ratyfikowanych umów międzynarodowych czy też przez
sądową i doktrynalną wykładnię dotyczącą praktyki stosowania tej instytucji,
muszą rodzić obawy, że skarga konstytucyjna nie będzie mogła pełnić swych
podstawowych funkcji.
Kontrola konstytucyjności prawa w trybie skargi
konstytucyjnej, jeśli wziąć pod uwagę kryterium czasu jej dokonywania, jest
usytuowana w ramach kontroli następczej (represyjnej). Dlatego musi dotyczyć
aktów normatywnych, które mają charakter obowiązujący. Dodatkowa specyfik tej
procedury, stanowiąca też o jej zalecie, jest związana z możliwością oceny
przez Trybunał Konstytucyjny nie tylko samego tekstu kwestionowanego przepisu
prawnego, lecz wobec zastosowania go w konkretnej sprawie także jego prawnych konsekwencji w procesie
stosowania prawa. W odróżnieniu od abstrakcyjnej kontroli norm dokonywanej w
ramach kontroli następczej, w której jest możliwe zakwestionowanie aktu normatywnego
po jego ogłoszeniu bądź ustanowieniu, gdy ogłoszenie nie jest wymagane, w procedurze
skargi konstytucyjnej kontroli podlega niewątpliwie akt, który nie tylko
wszedł w życie, lecz stał się podstawą normatywną aktu stosowania prawa
(orzeczenia czy decyzji).
Utrata mocy obowiązującej
przez akt normatywny bądź jego część będącą przedmiotem wniosku, pytania
prawnego czy skargi konstytucyjnej przed wydaniem orzeczenia przez TK powoduje,
zgodnie z regułami kontroli następczej, konieczność umorzenia postępowania. W
wyraźny sposób stanowi o tym art. 39 ust. 1 pkt 3 ustawy o TK. Utrata mocy
obowiązującej następuje zasadniczo w rezultacie uchylenia aktu. Uchylenie
przepisu jednak, zgodnie z poglądem Trybunału Konstytucyjnego, „nie zawsze
jest równoznaczne z utratą przez ten przepis w całości mocy obowiązującej.
Pogląd ten należy - mutatis mutandis - odnieść również do zmiany przepisu.
Dopiero treść normy derogującej czy przejściowej pozwala odpowiedzieć na
pytanie, czy uchylony lub zmieniony przepis utracił moc obowiązującą w tym
znaczeniu, że nie może być w ogóle stosowany”. TK wyraźnie podkreśla, że „o
obowiązywaniu prawa można mówić jedynie wtedy, gdy pojęcie to zostanie
odniesione do określonej sytuacji i określonego momentu w czasie. Innymi słowy
przepis obowiązuje w danym systemie prawa, jeżeli można go stosować do
sytuacji z przeszłości, teraźniejszości lub przyszłości. Utrata mocy
obowiązującej przepisu prawa następuje w sytuacji, gdy nie może być on
zastosowany”.
Procesowy charakter skargi konstytucyjnej
Skarga konstytucyjna powinna spełniać warunki formalne
określone w art. 46-48 ustawy z dnia 1 sierpnia 1997 r. o Trybunale Konstytucyjnym,
czyli:
a)
odpowiadać wymogom dotyczącym pisma procesowego wymienionym w art. 126 k.p.c.;
b)
zawierać dokładne określenie ustawy lub innego aktu normatywnego, na którego
podstawie sąd lub organ administracji publicznej orzekł ostatecznie o
wolnościach lub prawach albo obowiązkach określonych w konstytucji (zob. art.
47 ust. 1 pkt 1 ustawy o TK);
c)
wskazywać, jakie konstytucyjne wolności lub prawa albo obowiązki i w jaki
sposób - zdaniem skarżącego – zostały naruszone (zob. art. 47 ust. 1 pkt 2
ustawy o TK);
d)
być sporządzona przez adwokata lub radcę prawnego (zob. art. 48 ustawy o TK),
lub osobę, która z mocy ustawy jest legitymowana do samodzielnego wniesienia
skargi;
niezbędne są również:
e)
uiszczenie wpisu od skargi (zob. art. 46 ust. 3 ustawy o TK i rozporządzenie
Rady Ministrów z dnia 13 października 1997 r. w sprawie wysokości oraz zasad
pobierania wpisu od skargi konstytucyjnej);
f)
sporządzenie uzasadnienia skargi wraz z podaniem dokładnego opisu stanu
faktycznego;
g)
dołączenie do składanej skargi konstytucyjnej odpisu prawomocnego wyroku,
ostatecznej decyzji lub innego ostatecznego rozstrzygnięcia (w zw. z art. 46
ust. 1 i art. 47 ust. 2 ustawy o TK), wydanego na podstawie zakwestionowanej
ustawy lub innego zakwestionowanego aktu normatywnego;
h) dołączenie
odpowiedniej liczby odpisów skargi wraz z załącznikami (zob. art. 30 ust. 2
ustawy o TK).
W krajach, w których skarga konstytucyjna funkcjonuje,
regułą jest wnoszenie jej na piśmie, jednak np. w Niemczech, Austrii czy
Szwajcarii nie ma ustawowego określenia dokładnej formy skargi. Tak więc w tych
państwach za skargę konstytucyjną może być uważany każdy sporządzony na piśmie
tekst, przekazany sądowi konstytucyjnemu. W polskim systemie prawnym, w
postanowieniach kodeksu postępowania cywilnego, sformułowano definicję skargi
jako pisma procesowego oraz określono jego treść. Natomiast w art. 20 ustawy o
TK stwierdzono, iż „w sprawach nie uregulowanych w ustawie do postępowania przed
Trybunałem stosuje się odpowiednio przepisy Kodeksu postępowania cywilnego”.
„Odpowiednie” stosowanie oznacza, iż przepisy k.p.c. będą użyte wprost (jeżeli
zasady postępowania przed TK będą na to pozwalać) lub po odpowiednich
przekształceniach, dostosowujących je do specyfiki postępowania przed tym
organem. Nie jest natomiast możliwe odwołanie się do postanowień k.p.c. w
kwestiach, które zostały wyczerpująco uregulowane przepisami ustawy o TK.
Ustawowa definicja pisma
procesowego została zawarta w art. 125 kodeksu postępowania cywilnego, zgodnie
z którym „pisma procesowe obejmują wnioski i oświadczenia stron składane poza
rozprawą”. Pojęcie to zostało zdefiniowane dodatkowo przez wskazanie adresata i
przez określenie treści pisma. Można więc stwierdzić, iż pisma procesowe (w
ścisłym znaczeniu) to pisma wnoszone przez strony czy uczestników postępowania do
sądu bądź w celu wszczęcia postępowania, bądź w jego toku, w związku z
toczącą się sprawą.
W terminologii, którą
posługuje się kodeks postępowania cywilnego, można rozróżnić „pisma procesowe”
(w znaczeniu przedstawionym powyżej) i „pisma sądowe”, które pochodzą od sądu,
a są przeznaczone dla stron lub uczestników postępowania. Często jednak w
kodeksie tym pojęcie „pisma sądowe” jest używane jako termin zbiorczy,
obejmujący zarówno pisma procesowe, jak i pisma organów procesowych (tytułem
przykładu można wymienić artykuły 131 § 2,133 § 3 czy 136 § 2).
Z analogicznym
rozumieniem terminu „pismo procesowe” spotykamy się w art. 30 ust. 1 ustawy o
TK. Zgodnie z nim „pismami procesowymi są wnioski i oświadczenia uczestników
postępowania, wnoszone do Trybunału w toku postępowania poza rozprawą”. Tak
więc pisma procesowe mogą zawierać wszelkie wnioski i oświadczenia stron i
innych uczestników postępowania przed TK, składane poza rozprawą, na rozprawie
bowiem składa się je ustnie do protokołu.
Użycie pojęcia „pismo”
oznacza jedynie konieczność zachowania formy pisemnej, nie przesądza jednak
sposobu, w jaki powinno to zostać uczynione. Jak słusznie podkreśla się w
doktrynie, forma pisemna czynności procesowych oraz formułowane dla niej
wymagania są przejawem tradycyjnego sposobu myślenia10, zgodnie z
którym pismo to dokument własnoręcznie napisany i osobiście złożony w biurze
podawczym sądu lub – ewentualnie – nadany w urzędzie pocztowym. Pismo procesowe
wnosi się bowiem „poprzez złożenie go w sekretariacie sądu [...], a także-w
drodze oddania go w polskim urzędzie pocztowym”. Należy podkreślić, iż nie ma
ustawowego zobowiązania do wysyłania pism procesowych listami poleconymi.
Wnioskodawca nadający pismo musi jednak liczyć się z tym przy uwzględnianiu
terminów brana jest pod uwagę data widniejąca na stemplu pocztowym. W wypadku
powstania wątpliwości strona może wykazać datę nadania jedynie wówczas, jeżeli
uprzednio otrzymała potwierdzenie nadania przesyłki poleconej12.
Wymagania, którym ma
odpowiadać pismo procesowe, zostały ujęte w art.
126
k.p.c. Zgodnie z nim każde pismo procesowe powinno zawierać-
—
oznaczenie sądu, do którego jest skierowane, imiona i nazwiska lub nazwy stron,
ich przedstawicieli ustawowych i pełnomocników;
— oznaczenie rodzaju
pisma;
—
osnowę wniosku lub oświadczenia oraz dowody na poparcie przytoczonych
okoliczności;
— podpis strony albo jej
przedstawiciela ustawowego lub pełnomocnika;
— wykaz załączników.
Warunki te – zwane często
„ogólnymi warunkami pism procesowych” – nie stanowią katalogu zamkniętego, nie
obejmują bowiem wskazań, które powszechnie uważa się za oczywiste. Tytułem
przykładu można wymienić: określenie daty sformułowania pisma i miejsca jego
sporządzenia czy też podanie dokładnych danych teleadresowych.
Sporządzając pismo
procesowe należy pamiętać, iż zgodnie z art.
27
Konstytucji RP (zd. pierwsze) oraz z przepisami dekretu z dnia 30 listopada
1945 r. o języku państwowym i języku urzędowania rządowych i samorządowych
władz administracyjnych pisma muszą być sporządzane w języku polskim.
12 Por. K.
Kołakowski, uwagi do art. 125,
op. cit., s. 480.
Uwzględniając powyższe
uwagi możemy stwierdzić, iż skarga konstytucyjna powinna zostać sporządzona na
piśmie, w języku polskim i zawierać18:
a) imię i nazwisko
skarżącego,
b) określenie miejsca
zamieszkania skarżącego,
c) imię i nazwisko
adwokata lub radcy prawnego, który sporządził : skargę,
d) wskazanie siedziby i
dokładny adres kancelarii adwokackiej lub radcowskiej.
W punktach a) i b)
zostały wymienione oczywiste wymogi formalne określające skarżącego będącego
osobą fizyczną; jeżeli skarżącym nie jest osoba fizyczna, to w skardze należy
podać dokładne dane identyfikujące podmiot składający skargę, tj. jego nazwę (w
pełnym brzmieniu), siedzibę oraz imiona i nazwiska osób upoważnionych do
reprezentacji, a także dołączyć dokument potwierdzający takie upoważnienie
(np. wypis z rejestru).
Do skargi należy też
dołączyć podpisane przez skarżącego pełnomocnictwo dla adwokata lub radcy
prawnego. W doktrynie przyjmuje się, iż pełnomocnictwo do złożenia skargi musi
mieć charakter szczególny, tj. stanowić bezpośrednie umocowanie do jej
sporządzenia. Nie będzie więc wystarczające udzielone przez stronę adwokatowi
(lub radcy prawnemu) pełnomocnictwo do reprezentowania jej w postępowaniu
toczącym się uprzednio przed sądami powszechnymi lub organami
administracyjnymi. Przyjmuje się również, iż pełnomocnictwo udzielone do
reprezentowania skarżącego przed TK zawiera w sobie pełnomocnictwo do
sporządzenia skargi.
Pismo zawierające skargę
powinno być zatytułowane „Skarga konstytucyjna”. Warunek ten, aczkolwiek
wydaje się oczywisty, nie jest jednak warunkiem koniecznym. Zgodnie z nie
publikowanym postanowieniem Sądu Najwyższego z dnia 13 grudnia 1965 r., sygn.
akt HI PR 64/65, „każde pismo procesowe, niezależnie od tego, jaką nazwę nada
mu strona, winno być rozpoznane w takim trybie, który w najpewniejszym stopniu
czyni możliwym uczynienie zadość zamieszczonemu wnioskowi strony”. Odnosząc
powyższe uwagi do skargi konstytucyjnej należy przyjąć, że jeżeli jedynym
uchybieniem wniesionego pisma będzie brak jego oznaczenia, to nie może on stanowić
przesłanki do powstrzymania się od rozpatrzenia pisma. Nie wydaje się również
konieczne wzywanie uczestnika do usunięcia owego braku.
Przedstawione powyżej
elementy części adresowej pisma powinny znajdować się pod wskazaniem adresata,
do którego skarga jest kierowana czyli Trybunału Konstytucyjnego.
Można w tym miejscu
wspomnieć, iż postanowienia zawarte w art. 126 § 2 k.p.c., zobowiązujące
wnioskodawcę składającego pismo procesowe — będące pierwszym pismem w sprawie —
aby podał swój zawód, w istocie pozostają martwe. Brak ten nie jest dostrzegany
i usuwany w praktyce sądowej.
Ustawa o TK wprowadza dodatkowe wymogi (niezależne od
warunków określonych w k.p.c.), które ma spełniać pismo procesowe będące
skargą konstytucyjną. Są to: 1) „dokładne określenie ustawy lub innego aktu
normatywnego, na podstawie którego sąd lub organ administracji publicznej
orzekł ostatecznie o wolnościach lub prawach albo obowiązkach określonych w
Konstytucji” (art. 47 ust. 1 pkt 1 ustawy o TK); 2) „wskazanie, jakie
konstytucyjne wolności lub prawa i w jaki sposób - zdaniem skarżącego - zostały
naruszone” (art. 47 ust. 1 pkt 2). Art. 79 ust. 1 Konstytucji RP zawiera
sformułowanie, w którym jedynie ogólnie mówi się o ustawie lub innym akcie
normatywnym, jednak Trybunał Konstytucyjny wymaga od skarżącego nie tylko
dokładnego określenia ustawy lub innego aktu normatywnego, na którego podstawie
sąd lub organ administracji publicznej orzekł ostatecznie o wolnościach lub
prawach albo obowiązkach określonych w konstytucji, lecz również wskazania
konkretnego przepisu (przepisów), który jest - zdaniem skarżącego -
niekonstytucyjny. Tak więc, w przypadku podniesienia zarzutu niezgodności z
konstytucją całej ustawy, skarżący - poprzez swego pełnomocnika - będzie
wzywany (w procedurze usuwania braków formalnych) do wskazania konkretnych przepisów
danej ustawy. Wymóg ten nabiera szczególnego znaczenia przy uwzględnieniu art.
66 ustawy o TK, zgodnie z którym Trybunał Konstytucyjny, orzekając, jest
związany granicami skargi, nie ma więc kognicji do oceny przepisów, które nie
zostały wskazane w skardze przez stronę.
W uzasadnieniu do
postanowienia z dnia 3 grudnia 1997 r., sygn. akt Ts 11/97, TK odmówił nadania
skardze dalszego biegu, ponieważ skarżący we wniesionym piśmie „nie wskazuje
przepisu, któremu [...] zarzuca niezgodność z konstytucją. W piśmie procesowym
złożonym przez skarżącego po wezwaniu do uzupełnienia braków w dalszym ciągu
nie określono prze- pisów ustawy lub innego aktu normatywnego, w stosunku do
których skarżący domaga się stwierdzenia ich niezgodności z konstytucją”.
Konieczność szczegółowego i - dodajmy - właściwego określenia w piśmie
przedmiotu skargi odgrywa również istotną rolę w związku z faktem, iż strona
może uczynić przedmiotem zaskarżenia jedynie przepisy zastosowane w jej
sprawie, czyli takie, które legły u podstaw rozstrzygnięcia dokonanego przez
sąd lub organ administracji publicznej. Tak więc skarga konstytucyjna nie
mogłaby zostać merytorycznie rozstrzygnięta wówczas, gdy strona przedmiotem
zaskarżenia uczyniłaby przepisy, co do których nawet zachodzą wątpliwości, czy
pozostają w zgodności z Konstytucją RP, lecz które nie stanowiły podstawy
wydania ostatecznego orzeczenia. W praktyce orzeczniczej Trybunał
Konstytucyjny w takiej sytuacji odmawia nadania skardze konstytucyjnej
dalszego biegu. W postanowieniu z dnia 23 listopada 1998 r., sygn. akt Ts
101/98, TK stwierdził: „Z uwagi więc na to, iż w sprawie skarżącego
zakwestionowany przezeń art. 35 ust. 1 w związku z art. 19 pkt 5 ustawy z dnia
11 maja 1995 r. o Naczelnym Sądzie Administracyjnym (Dz.U. nr 74, poz. 368) nie
stanowił w niniejszej sprawie podstawy ostatecznego orzeczenia o
przysługujących mu prawach lub wolnościach konstytucyjnych, należało odmówić
nadania dalszego biegu skardze konstytucyjnej”.
Istotne wątpliwości
powstają w związku z ukształtowanym poglądem TK, iż zaskarżona ustawa (lub inny
akt normatywny) musi obowiązywać w chwili orzekania przez Trybunał
Konstytucyjny. W praktyce orzeczniczej TK powstała sytuacja, w której zaskarżone
przepisy, w tym wypadku postanowienia ustawy z dnia 19 kwietnia 1969 r. -
Kodeks postępowania karnego, już przestały obowiązywać, w życie weszły bowiem
postanowienia usta wy nowej (ustawy z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks
postępowania karnego). Trybunał orzekł wówczas, iż wykładnia zwrotu „akt
normatywny utracił moc obowiązującą” powinna zmierzać nie tylko do oceny, czy
zaskarżona norma prawna została usunięta z porządku prawnego w sensie formalnoprawnym,
lecz także do ustalenia, czy uchylony przepis nadal wywiera określone skutki
dla obywateli i czy może być nadal stosowany w praktyce. Jedynie tak rozumiana
utrata mocy obowiązującej może skutkować umorzeniem postępowania. Należy jednak
podkreślić, że bezwarunkowa konieczność umorzenia postępowania w takiej
sytuacji oznacza również, iż autor aktu normatywnego uchylając akt przed
wydaniem orzeczenia przez TK może zapobiec ewentualnemu wznowieniu postępowania
zakończonego ostatecznym wyrokiem, ostateczną decyzją administracyjną lub
innym ostatecznym rozstrzygnięciem. Taka sytuacja będzie niewątpliwie trudna do
zrozumienia dla pokrzywdzonego – wnioskodawcy skargi konstytucyjnej.
Konieczność określenia
przedmiotu zaskarżenia poprzez dokładne wskazanie ustawy lub innego aktu
normatywnego, na których podstawie sąd lub organ administracji publicznej
orzekł ostatecznie o wolnościach, prawach lub obowiązkach określonych w
konstytucji i w stosunku do których skarżący domaga się stwierdzenia
niezgodności z konstytucją (w rozumieniu TK przepis ten jest interpretowany
wręcz jako konieczność określenia konkretnych przepisów tego aktu
normatywnego), skutkuje w sposób jednoznaczny wyłączeniem możliwości złożenia
skargi na zaniechanie ustawodawcy. Uzasadnieniem takiego stanowiska może być
również wykładnia literalna art. 79 ust. 1 Konstytucji RP oraz art. 47 ust. 1
pkt 1 ustawy o TK. W powołanych artykułach mowa jest jednoznacznie o zastosowaniu
(„na podstawie którego [...] orzekł”) przez sąd lub organ administracji
publicznej ustawy lub innego aktu normatywnego. Warunek ten nie może być
spełniony w sytuacji, w której przepis nie istnieje, jakkolwiek może być -
subiektywnie - odbierana jako naruszenie praw i wolności.
Trudno jednak zgodzie się
z kategorycznym poglądem, wyrażanym zez Trybunał Konstytucyjny, iż „o naruszeniu
praw lub wolności konstytucyjnych danego podmiotu można mówić wówczas, gdy
organ władzy publicznej poprzez wydanie konkretnego orzeczenia w sposób
nieusprawiedliwiony wkroczył w sferę przysługujących temu podmiotowi praw lub
wolności konstytucyjnych albo prawom tym lub wolnościom odmówił ochrony lub też
ich urzeczywistnienia. Nie można mówić o naruszeniu prawa lub wolności
konstytucyjnej wówczas, gdy niemożność realizacji określonych praw czy
wolności wynika z działań lub zaniechań tego podmiotu wywołujących skutki
prawne”.
Przeświadczenie
obywatela, iż w związku z brakiem aktywności ustawodawcy nie może zrealizować
swego prawa, prowadzi - w odbiorze społecznym - do prostej konstatacji o naruszeniu
tego prawa. Jednak regulacja polskiej skargi konstytucyjnej nie pozostawia w
tym wypadku żadnych wątpliwości. W opisanej sytuacji skarga konstytucyjna nie
jest właściwym środkiem, należałoby raczej skorzystać z możliwości działań
politycznych.
Ustawa o TK nałożyła na skarżącego obowiązek wskazania w
skardze, jakie konstytucyjne wolności lub prawa zostały naruszone oraz w jaki
sposób. Dopiero po zrealizowaniu tego obowiązku strona może domagać się
uznania, iż powołana ustawa lub inny akt normatywny są niezgodne z konstytucją.
Stanowisko takie znalazło potwierdzenie w praktyce Trybunału Konstytucyjnego. W
postanowieniu z dnia 17 marca 1998 r., sygn. akt Ts 11/97, TK stwierdził: „do
wszczęcia postępowania na skutek skargi konstytucyjnej konieczne jest
spełnienie warunków określonych w art. 79 ust. 1 konstytucji i
skonkretyzowanych w ustawie o Trybunale Konstytucyjnym. Do tych warunków
należy nie tylko samo powołanie się na naruszenie konstytucyjnych wolności lub
praw, ale też wskazanie, jakie konkretnie wolności lub prawa zostały, zdaniem
skarżącego, naruszone, i w jaki sposób (art. 47 ust. 1 pkt 2 ustawy o Trybunale
Konstytucyjnym). [...] Dlatego też rzeczą skarżącego jest wskazanie, w jaki
sposób został on osobiście i bezpośrednio dotknięty naruszeniem jego wolności
lub praw określonych w konstytucji”.
Jest oczywiste, iż
Trybunał Konstytucyjny nie wymaga, aby osoba wnosząca skargę merytorycznie
„rozpoznała” przedstawiane zarzuty. Jednak „argumentacja podniesiona przez
skarżącego musi wskazywać co najmniej na możliwość zaistnienia kolizji pomiędzy
zakwestionowanym przepisem a normą konstytucyjną”. Niezbędne jest więc
wykazanie w skardze związku pomiędzy zaskarżonym przepisem a normą
konstytucyjną, przynajmniej w zakresie choćby częściowej tożsamości przedmiotu
regulacji (oczywiście przy uwzględnieniu różnego stopnia szczegółowości).
Skarga konstytucyjna może zostać sporządzona jedynie przez
adwokata lub radcę prawnego (tzw. przymus adwokacki); wymóg ten nie dotyczy:
sędziów, prokuratorów, notariuszy oraz profesorów i doktorów habilitowanych
nauk prawnych. Nawet te osoby szczególnie legitymowane i kompetentne zawodowo
mogą złożyć skargę jedynie we własnym imieniu. Nie ma więc np. możliwości
złożenia skargi konstytucyjnej przez sędziego w imieniu kierowanej przez niego
jednostki organizacyjnej Ministerstwa Sprawiedliwości.
Wymóg sporządzenia skargi
przez adwokata lub radcę prawnego ma na celu zapobieżenie wnoszeniu skarg
przypadkowych, oczywiście bezzasadnych i wadliwie sformułowanych. Lecz przecież
„z doświadczeń innych państw wynika, że przymus adwokacki w minimalnym stopniu
wpływa na ograniczenie liczby skarg. Adwokaci są bowiem na ogół zainteresowani,
by prowadzić sprawę jak najdłużej”.
Wątpliwości może jednak
budzić zakres przymusu adwokackiego, w art. 48 ust. 1 ustawy o TK jest bowiem
zawarty jedynie wymóg „sporządzenia” skargi konstytucyjnej przez osobę
uprawnioną. Jednak Trybunał Konstytucyjny w postanowieniu z dnia 24 lutego 1998
r., sygn. akt Ts 19/97, stwierdził, iż „zdaniem Trybunału wymóg ten rozciąga
się także na zażalenie na postanowienia Trybunału Konstytucyjnego o odmowie
nadania dalszego biegu skardze konstytucyjnej, wydane po przeprowadzeniu
wstępnego jej rozpoznania”. Zgodnie z poglądem TK „z istoty rozpoznania
wstępnego wynika, iż obowiązek zastępstwa procesowego w zakresie sporządzenia
skargi rozciągać się musi także na czynności mające doprowadzić do weryfikacji
orzeczeń Trybunału Konstytucyjnego zapadających w tej fazie rozpoznawania
skargi konstytucyjnej”. Samodzielne kwestionowanie przez skarżącego ustaleń
poczynionych przez TK, a odnoszących się do spełnienia przez skargę
konstytucyjną wymogów formalnych, podważałoby, zdaniem Trybunału
Konstytucyjnego, istotę i cel przymusu adwokackiego wprowadzonego w art. 48
ust. 1 ustawy o TK. „Tak bowiem, jak niezbędna jest kwalifikowana wiedza
prawnicza w fazie przygotowywania skargi konstytucyjnej, tak też kwalifikacje
takie niezbędne są dla sformułowania zarzutów wobec postanowienia o odmowie
nadania jej dalszego biegu zawierającego ocenę spełnienia przez skargę
konstytucyjną owych wymagań formalnych”.
Należy jednak postawić
pytanie, czy konieczność sporządzenia prze2 adwokata lub radcę
prawnego również zażalenia nie jest nadmiernym rozszerzeniem przymusu
adwokackiego. Czy np. dalszy rozwój przyjętej przez TK linii orzeczniczej nie
doprowadzi np. do ukształtowania się zasady konieczności - a może nawet
wyłączności - reprezentowania osoby skarżącej przez pełnomocnika również na
rozprawach? Pozostaną przecież aktualne słowa TK o konieczności posiadania
„kwalifikowanej wiedzy prawniczej”, zawarte w postanowieniu z dnia 2 kwietnia
1998 r. Problem ten nabierze większego znaczenia, jeżeli uwzględni się „jakość”
wnoszonych skarg. Tak np. Marek Safjan, zgłaszając wątpliwości co do kwalifikacji
zawodowych pełnomocników procesowych, napisał, iż „jest swoistą ciekawostką,
ale i symptomem bardzo niepokojącym, że miewają formę środka odwoławczego nawet
pisma sporządzone przez adwokatów lub radców. Wolę nie odpowiadać na pytanie,
czy jest to wynik niewiedzy, czy też może innych przyczyn - każda eksplikacja
wydaje się równie bulwersująca”.
Następstwem przedłożenia
pisma sporządzonego i podpisanego przez osobę nie będącą adwokatem ani radcą
prawnym będzie odmowa jego rozpatrzenia, tzn. pismo to nie będzie traktowane
jako skarga konstytucyjna, w jego sprawie nie zostanie nawet wszczęta procedura
rozpoznania wstępnego. Nie zostanie również wywołany skutek procesowy w
postaci przerwania biegu terminu do złożenia skargi konstytucyjnej.
Niezbędnym warunkiem formalnym rozpoznania skargi
konstytucyjnej jest uiszczenie przez skarżącego wpisu w wysokości określonej w
rozporządzeniu Rady Ministrów. Wpis ten - zgodnie z regułami stosowanymi w
sądownictwie powszechnym - uiszcza się poprzez na-klejenie znaków opłaty
sądowej na oryginale skargi konstytucyjnej. Wnioskodawca ma obowiązek uczynić
to bez uprzedniego wezwania, a w razie braku wpisu skarga podlega zwrotowi. Z
treści art. 20 ustawy o TK w zw. z art. 130 § 2 k.p.c. wynika, że zwrócenie
skargi konstytucyjnej „ze względu na brak uiszczenia wpisu nie wywołuje
żadnych skutków prawnych, nie przerywa również biegu dwumiesięcznego terminu, o
którym mowa w art. 46 ust. 1” ustawy o TK.
W razie niemożności
poniesienia kosztów pomocy prawnej, na którą składają się wspomniany powyżej
wpis i koszty adwokackie, skarżący może zwrócić się do sądu rejonowego
(właściwego ze względu na miejsce zamieszkania) o ustanowienie dla niego
adwokata lub radcy prawnego z urzędu (zob. art. 48 ust. 2 ustawy o TK). Ustanowienie
pełnomocnika z urzędu będzie się wiązać również ze zwolnieniem od konieczności
uiszczenia wpisu. Ustawodawca nie przewidział więc możliwości zwolnienia
strony skarżącej jedynie od obowiązku uiszczenia wpisu. Ewentualny wniosek o
zwolnienie od wpisu jest pozostawiany bez rozpoznania.
W postanowieniu z dnia 3
marca 1998 r., sygn. akt Ts 14/98, TK stwierdził, iż „ustawa o Trybunale
Konstytucyjnym w art. 48 ust. 2 przewiduje możliwość ustanowienia adwokata lub
radcy prawnego z urzędu w przypadku niemożności uiszczenia przez skarżącego
kosztów pomocy prawnej. Zgodnie zaś z § 4 rozporządzenia Rady Ministrów z dnia
13 października 1997 r. w sprawie wysokości oraz zasad pobierania wpisu od
skargi konstytucyjnej w przypadku ustanowienia adwokata lub radcy prawnego z
urzędu wpisu od skargi konstytucyjnej nie pobiera się. Wobec takiego charakteru
uregulowań zawartych w ustawie o Trybunale Konstytucyjnym brak jest dostatecznych
podstaw do przyjęcia, iż w zakresie kosztów postępowania należy nadto stosować
odpowiednie regulacje z kodeksu postępowania cywilnego. Wyrażona w art. 20
ustawy z 1 sierpnia 1997 r. o Trybunale Konstytucyjnym zasada, w myśl której
odpowiednie zastosowanie do postępowania przed Trybunałem Konstytucyjnym mają
przepisy kodeksu postępowania cywilnego, odnosi się wyłącznie do tych kwestii,
które nie zostały uregulowane w ustawie o Trybunale Konstytucyjnym. Sytuacja
taka nie zachodzi w przypadku zwolnienia od kosztów postępowania przed
Trybunałem Konstytucyjnym, skoro problematyka ta została uregulowana w art. 24
oraz 48 ust. 1 ustawy o Trybunale Konstytucyjnym oraz we wspomnianym
rozporządzeniu Rady Ministrów z 13 października 1997 r. w sprawie wysokości
oraz zasad pobierania wpisu od skargi konstytucyjnej”.
Z przeprowadzonej analizy
złożonych skarg wynika, iż znaczna ich część została zwrócona nadawcom w
związku z brakiem wpisu (czyli na podstawie § 3 rozporządzenia Rady Ministrów).
Można się zgodzić z Włodzimierzem Wróblem, iż „rozporządzenie to nie cieszyło
się chyba wielką popularnością wśród pełnomocników skarżących”.
Zgodnie z art. 48 ustawy o TK strona, uznając, iż nie jest
w stanie ponieść kosztów pomocy prawnej, zwraca się o ustanowienie adwokata
lub radcy prawnego do sądu rejonowego właściwego dla swojego miejsca zamieszkania.
Do czasu rozstrzygnięcia przez sąd wniosku termin przewidziany na złożenie
skargi konstytucyjnej (zob. art. 46 ust. 1) „nie biegnie”. Celowe było
określenie, czy to sformułowanie oznacza zawieszenie, czy też przerwanie biegu
terminu na wniesienie skargi; od tego zależy, czy po rozstrzygnięciu przez
właściwy sąd rejonowy złożonego wniosku termin wyznaczony na złożenie skargi
biegnie w dalszym ciągu, czy też jest liczony od nowa. Rozstrzygając powyższą
kwestię TK oparł się zarówno na wykładni językowej art. 48, jak i na
konieczności równego traktowania stron. Przyjęcie interpretacji, że bieg
terminu określonego w art. 46 ustawy o TK zostaje przerwany, wyraźnie
faworyzowałoby strony wnoszące o ustanowienie pełnomocnika z urzędu i w efekcie
mogłoby być wykorzystywane do znacznego przedłużania terminu do wniesienia
skargi konstytucyjnej poprzez nieuzasadnione składanie wniosków o ustanowienia
adwokata lub radcy prawnego. Dlatego TK stwierdził, iż wystąpienie z wnioskiem
o ustanowienie pełnomocnika z urzędu nie anuluje upływu czasu do złożenia
skargi.
Wśród pozostałych wymogów formalnych
skargi jako pisma procesowego, niezbędnych do jej wniesienia, należy wymienić:
— konieczność
sporządzenia — zgodnie z art. 47 ust. 1 pkt 3 ustawy o TK — uzasadnienia skargi
wraz z podaniem dokładnego opisu stanu faktycznego;
— dołączenie do skargi
odpisu prawomocnego wyroku, ostatecznej decyzji lub innego ostatecznego
rozstrzygnięcia wydanych na podstawie zakwestionowanej ustawy albo innego aktu
normatywnego, a także dokumentów wskazujących na wyczerpanie toku instancji;
— złożenie skargi oraz
wszystkich załączników w pięciu egzemplarzach; wymóg ten ma znaczenie
porządkowe; dzięki jego spełnieniu można łatwo ustalić, jakie dokumenty zostały
dołączone do złożonej skargi; odpis skargi (to samo dotyczy załączników) może
być sporządzony w dowolny sposób, dopuszczalne są więc: kopia maszynopisu,
kolejny egzemplarz wydruku komputerowego, kserokopia, fotokopia; istotne jest
jednak, aby odpis oddawał pełną treść składanego dokumentu i aby została
poświadczona jego zgodność z oryginałem.
Na uwagę zasługuje w
szczególności konieczność dołączenia do składanej skargi uzasadnienia. Wymóg
taki oznacza, iż nie jest wystarczające sformułowanie jedynie zarzutu
niezgodności konkretnego przepisu z konstytucją i wykazanie, że przy wydaniu
rozstrzygnięcia naruszającego - zdaniem wnioskodawcy - przysługujące mu
wolności lub prawa zastosowano ten właśnie przepis. W związku z funkcjonującym
domniemaniem zgodności prawa z przepisami konstytucji konieczne jest
doprecyzowanie postawionego zarzutu odpowiednim - choć subiektywnym - uzasadnieniem.
Brak uzasadnienia lub uzasadnienie zbyt lakoniczne mogą prowadzić do
zastosowania art. 36 ustawy o TK. Zgodnie zaś z ust. 3 tegoż artykułu w wyniku
nieusunięcia braków w wyznaczonym przez sędziego terminie lub w razie
oczywistej bezzasadności wniosku sędzia wydaje postanowienie o odmowie nadania
sprawie dalszego biegu.
Postępowanie w sprawie skargi konstytucyjnej
Przebieg postępowania
przed Trybunałem Konstytucyjnym, zgodnie z upoważnieniem zawartym w art. 197
Konstytucji RP, ukształtowały przepisy ustawy z dnia 1 sierpnia 1997 r. o
Trybunale Konstytucyjnym (dalej jako ustawa o TK), a wewnętrzny tok
postępowania z wnioskami, skargami konstytucyjnymi i pytaniami prawnymi określa
regulamin TK.
Postępowanie przed TK w
sposób zasadniczy różni się od tradycyjnych typów procedur sądowych.
Odrębności wyrażają się przede wszystkim w charakterze norm stosowanych w tym
postępowaniu, w jego celu (jest ono zorientowane na kształtowanie rozwoju
konstytucji i systemu prawa) czy też w charakterze jego uczestników. Na pewno
postępowanie przed TK w wielu elementach jest podobne do sądowego, niemniej
jednak jest postępowaniem specyficznym, i to w zakresie zarówno struktury, jak
i funkcji; jest postępowaniem o samoistnym charakterze. Zestaw norm
proceduralnych zawartych w ustawie o TK wskazuje wyraźnie, iż zamiarem
ustawodawcy było unormowanie wszystkich istotnych instytucji proceduralnych w
sposób wyczerpujący, tak aby nie było potrzeby korzystania z podobnych
rozwiązań zawartych w innych aktach prawnych. Jedyne odstępstwo przewidziano w
art. 20, który stanowi, iż „w sprawach nieuregulowanych w ustawie do
postępowania przed Trybunałem stosuje się odpowiednio przepisy Kodeksu
postępowania cywilnego”.
Odesłanie do procedury
cywilnej ma charakter jedynie uzupełniający (pomocniczy). Trybunał
jednoznacznie to uznał wskazując, iż „wyrażona w art. 20 ustawy [...] zasada, w
myśl której odpowiednie zastosowanie do postępowania przed Trybunałem
Konstytucyjnym mają przepisy kodeksu postępowania cywilnego, odnosi się
wyłącznie do tych kwestii, które nie zostały uregulowane w ustawie o Trybunale
Konstytucyjnym”. Wzorowanie modelu procedury przed TK na przepisach k.p.c. ma
znaczenie dla wykładni przepisów proceduralnych ustawy o TK, pozwala bowiem na
posiłkowe korzystanie z pewnych reguł interpretacyjnych ukształtowanych w
judykaturze postępowań cywilnych rozpoznawczych, jak również z rozwiązań
przyjętych w teorii postępowania cywilnego.
Z art. 20 ustawy o TK
wynika, że stosowanie przepisów k.p.c. może nastąpić w postępowaniu przed TK
pod dwoma warunkami:
1) sprawa nie jest
uregulowana w ustawie o Trybunale Konstytucyjnym;
2) stosowanie ma być
„odpowiednie”.
Odesłanie do przepisów k.p.c.
zostało więc dokonane z zastrzeżeniem „odpowiedniości”. Oznacza to, że niektóre
przepisy k.p.c.: a) mogą być stosowane wprost i w pełnym zakresie (np.
postanowienia dotyczące dowodów), b) mogą być wykorzystywane ze zmianami lub
modyfikacjami wynikającymi z nowego zakresu stosowania, c) nie mogą być
stosowane w nowym obszarze obowiązywania jako bezprzedmiotowe albo sprzeczne z
regulacją prawną tej dziedziny. Konieczność zachowania „odpowiedniości” w
omawianym tu zakresie wynika z charakteru TK i postępowania przed nim.
Przedmiotem spraw rozpoznawanych przed Trybunałem Konstytucyjnym jest nie
rozwiązywanie sporów o prawa podmiotowe czy interesy indywidualne, lecz
orzekanie o zgodności między aktami normatywnymi (lub normami) wyższego rzędu
i niższego rzędu.
Wprawdzie ustawa o TK nie
ustanawia expressis verbis ogólnych
zasad postępowania przed tym organem, jednakże jej postanowienia dają podstawy
do wyodrębnienia zasad rządzących owym postępowaniem. Zasadom tym powinno się
nadawać w owym postępowaniu takie samo znaczenie, jakie mają one w sądowym
postępowaniu rozpoznawczym, przy uwzględnieniu odrębności typu przedmiotowego
i typu funkcjonalnego. Do naczelnych zasad postępowania przed TK należy
zaliczyć: dyspozycyjność, (skargowość), legalność konstytucyjną, jawność,
równość stron, kontradyktoryjność i kolegialność.
Jedną z najistotniejszych
cech tego postępowania jest kierowanie się zasadą dyspozycyjności
(rozporządzalności). W teorii procesu cywilnego zasadzie tej przeciwstawia się
zasadę oficjalności (działania z urzędu). W postępowaniu cywilnym, którego
postanowienia stosuje się pomocniczo w postępowaniu przed TK, rozróżnia się
dyspozycyjność materialną i dyspozycyjność formalną. Rozporządzanie przez
strony swymi prawami lub roszczeniami dochodzonymi w procesie nazywamy
dyspozycyjnością materialną. Przez dyspozycyjność formalną rozumie się
natomiast rozporządzanie przez strony czynnościami procesowymi i całym tokiem
postępowania. Proces cywilny jest zbudowany na zasadzie dyspozycyjności
pojętej szeroko. Strony są niemal wyłącznymi dysponentami zarówno samego postępowania
procesowego, jak i swoich roszczeń dochodzonych w tym procesie (ne eat
iudex ultra
petita
partium).
W postępowaniu przed TK
dyspozycyjność przejawia się przy jego wszczęciu, które może nastąpić jedynie
„na podstawie wniosku, pytania prawnego albo skargi konstytucyjnej uprawnionego
podmiotu” (art. 31 ust. 1 ustawy o TK). Ustawa ujmuje zasadę dyspozycyjności
jednolicie w odniesieniu do wszystkich możliwości wszczęcia postępowania przed
XK: z wniosku, z pytania prawnego i ze skargi konstytucyjnej. Ma ona zatem
charakter bezwzględny, jeśli chodzi o możliwość wszczęcia postępowania przed
Trybunałem Konstytucyjnym. Wnioskodawca może do czasu rozpoczęcia rozprawy
wycofać wniosek, pytanie prawne albo skargę konstytucyjną (zob. art. 31 ust.
2). Zgodnie z zasadą dyspozycyjności uprawniony podmiot może zmienić granice
zaskarżenia. Jak wyjaśnia Zdzisław Czeszejko-Sochacki, rozszerzenie przez
wnioskodawcę granic zaskarżenia, rozumiane jako sformułowanie nowego zarzutu
ze skutkiem wyznaczającym granice kognicji TK, należy uznać za dopuszczalne
„do rozpoczęcia rozprawy”. Po rozpoczęciu rozprawy takie rozszerzenie oznacza
nowe roszczenie, które - w zależności od stanowiska uczestników postępowania i
oceny przez TK wymogów ekonomii procesowej - może być rozpoznane w tej samej
albo w odrębnej sprawie. Trzeba przy tym jasno podkreślić, iż takie
rozszerzenie nie jest dopuszczalne po upływie określonego terminu: w przypadku
złożenia przez Prezydenta RP wniosku w trybie art. 122 ust. 3 konstytucji - po
upływie 21 dni (art. 122 ust. 2), a w przypadku wniesienia skargi
konstytucyjnej - po upływie 2 miesięcy od doręczenia skarżącemu prawomocnego
wyroku, ostatecznej decyzji lub innego ostatecznego rozstrzygnięcia.
Istotnym przejawem zasady
dyspozycyjności jest związanie TK „granicami wniosku, pytania prawnego lub
skargi” (art. 66 ustawy o TK). Trybunał nie może więc samodzielnie określać ich
przedmiotu. Wniosek, pytanie prawne bądź skarga konstytucyjna z punktu widzenia
treści stanowią zatem wyraz dążenia uprawnionego podmiotu do ustalenia
zgodności norm prawnych z normami wyższego rzędu. Dyspozycyjność przybiera tu
postać zasady skargowości. W takim ujęciu granice właściwości TK są pochodną
granic zaskarżenia. Na pewno granice zaskarżenia przed TK wyznaczają takie elementy,
jak: 1) wyraźne określenie przedmiotu kontroli (należy wskazać kwestionowany
akt normatywny lub jego część); 2) sprecyzowanie podstaw kontroli (należy
podać wzorzec kontroli - normę wyższego rzędu, z którą kwestionowany akt
normatywny jest niezgodny); 3) sformułowanie i uzasadnienie „zarzutu
niezgodności”. W procedurze skargi konstytucyjnej granice zaskarżenia są
wyznaczone poprzez wskazanie naruszonego prawa lub naruszonej wolności
określonych w konstytucji i wskazanie podstawy prawnej ostatecznego orzeczenia
sądu lub organu władzy publicznej, która, zdaniem skarżącego, narusza jego
konstytucyjne prawa lub wolności. Skarżący musi wyraźnie wskazać, w jaki sposób
- jego zdaniem - zostały naruszone jego konstytucyjne wolności lub prawa (art.
47 ust. 1 pkt 2). Zasada dyspozycyjności stanowi o niewątpliwie sądowym
charakterze TK, ponieważ właśnie kierowanie się nią odróżnia organy
jurysdykcyjne od pozostałych organów państwowych. Działanie na wniosek, z
pytania prawnego lub na skutek złożenia skargi konstytucyjnej wskazuje, że
inicjujący postępowanie podmiot legitymuje się określonym interesem prawnym w
rozstrzygnięciu kwestii konstytucyjności lub legalności normy prawnej. Prowadzi
to do zaistnienia sporu i nadaje procesowi konstytucyjnemu cechy postępowania
kontradyktoryjnego.
Zasada
kontradyktoryjności (sporności) należy do najistotniejszych zasad postępowania
cywilnego. Jej przeciwieństwem jest zasada inkwizycyjności (śledcza). Zasada
kontradyktoryjności opiera się na „rozdzieleniu” sprawy pomiędzy strony a sąd w
ten sposób, że przygotowanie materiału faktycznego należy do stron, a prawna
ocena tego materiału - do sądu. Głównym zadaniem sądu jest wydanie wyroku.
Wyrok zaś zostaje wydany tylko na podstawie tego, co strony przedstawiły. W
przeciwieństwie do zasady kontradyktoryjności zasada inkwizycyjności nakazuje
sądowi gromadzenie, niezależnie od stron, materiału procesowego, który,
zdaniem sądu, jest potrzebny do wydania rozstrzygnięcia.
Kontradyktoryjny
charakter postępowania przed TK nie powinien budzić wątpliwości, jednak
odmienny od sądowego przedmiot spraw rozpatrywanych przez TK, odmienne sposoby
ich wyjaśniania i dowodzenia powodują, iż zasada kontradyktoryjności ma w tym przypadku
inne znaczenie i inny wymiar. Trybunał nie jest związany wnioskami dowodowymi
uczestników postępowania i może z urzędu dopuścić takie dowody, jakie uzna za
celowe dla wyjaśnienia sprawy (art. 19 ust. 2 ustawy o TK). Ponadto jest zobowiązany
z urzędu do zbadania wszystkich istotnych okoliczności sprawy w celu wszechstronnego
ich wyjaśnienia (art. 19 ust. 1). Postanowienia te wskazują na istnienie tu
elementów zasady śledczej (inkwizycyjności), która w takim wymiarze nie
występuje w postępowaniu cywilnym.
Zasada
kontradyktoryjności, silnie powiązana z zasadą prawdy materialnej, znajduje
swój normatywny wyraz w art. 34 ustawy o TK. Wyznacza ona role i uprawnienia
uczestników postępowania oraz sposób przejawiania przez nich inicjatywy w
zakresie gromadzenia istotnych okoliczności sprawy, mających stanowić podstawę
wydania orzeczenia o zgodności lub niezgodności norm prawnych z normami
wyższego rzędu. Uczestnicy postępowania przed TK są obowiązani udzielać temu
organowi wszelkich informacji dotyczących sprawy oraz zgłaszać dowody potrzebne
do jej wyczerpującego wyjaśnienia; to oni gromadzą materiał procesowy (art. 32
ust. 1 pkt 4), choć elementy zasady inkwizycyjności pozwalają też niekiedy na
czynienie tego przez TK.
Zasada równości stron w
postępowaniu cywilnym oznacza, iż jego strony mają równe prawa procesowe.
Strony powinny być traktowane w procesie równo pod względem możności
przedstawiania swych twierdzeń i obrony swych interesów. Każda ma w procesie
zapewnione jednakowe środki obrony i jednakową możliwość ich wykorzystania
przez podejmowanie odpowiednich czynności procesowych.
Zasada równości w
postępowaniu przed TK oznacza, że wszyscy jego uczestnicy wymienieni w art. 27
ustawy o TK, a więc nie tylko występujący w roli inicjatorów postępowania,
mają w zasadzie równe prawa do aktywnego uczestniczenia w nim, zwłaszcza w
rozprawie, do wysłuchania ich przez TK i do korzystania w jednakowym stopniu ze
środków proceduralnych — przy uwzględnieniu różnic ról, jakie odgrywają w toku
postępowania (np. roli Prokuratora Generalnego). W szczególności równość ta
znajduje wyraz w: 1) możliwości jednoczesnego działania przed TK osobiście lub
przez umocowanego przedstawiciela (art. 29 ust. 1) albo tylko przez
przedstawiciela (art. 29 ust. 2 i 3); 2) prawie uczestniczenia w rozprawie, o czym
należy ich powiadomić (art. 60 ust. 1); 3) prawie wglądu do akt sprawy oraz
sporządzania i otrzymywania odpisów lub wyciągów z tych akt (art. 34 ust. 2);
4) możliwości zgłaszania wniosków o sprostowanie lub uzupełnienie protokołu (art.
63 ust. 3) oraz odwoływania się od zarządzeń przewodniczącego składu
orzekającego wydanych w toku rozprawy (art. 62 ust. 2).
Wśród zasad warunkujących
sposób działania sądu istotne znaczenie ma zasada prawdy obiektywnej. W
przypadku postępowania dotyczącego kontroli norm, w którym nie ustala się
faktów, właściwsze będzie jednak mówienie o zasadzie legalności konstytucyjnej.
Nakazuje ona takie prowadzenie postępowania, aby zgromadzić możliwie pełny
materiał pozwalający na rozstrzygnięcie o konstytucyjności badanej normy.
Normatywnym wyrazem zasady legalności konstytucyjnej są przepisy art. 19
ustawy o TK stanowiące, że Trybunał Konstytucyjny powinien zbadać w toku
postępowania wszystkie istotne okoliczności w celu wszechstronnego wyjaśnienia
sprawy. Poznanie istotnych okoliczności sprawy ma przebiegać w taki sposób i
według takich reguł, aby zagwarantować możliwie maksymalną pewność, iż
okoliczności uznane w sprawie za udowodnione są jak najwierniejszym odzwierciedleniem
rzeczywistości prawnokonstytucyjnej.
Realizację zasady
legalności konstytucyjnej i pogłębienia zaufania obywateli do bezstronności
sądu konstytucyjnego gwarantuje instytucja wyłączenia sędziego. Zgodnie z art.
26 ust. 1 ustawy o TK sędzia podlega wyłączeniu, z mocy ustawy (iudex
inhabilis), od udziału w rozstrzyganiu w sprawach, w których:
1)
wydał zakwestionowany akt normatywny, wyrok lub decyzję administracyjną albo
inne rozstrzygnięcie lub uczestniczył w ich wydaniu;
2)
był przedstawicielem, pełnomocnikiem, radcą prawnym lub doradcą jednego z
uczestników postępowania;
3)
zachodzą inne przyczyny uzasadniające wyłączenie sędziego, określone w art. 48
k.p.c.
Celem postanowień
wymieniających przesłanki wyłączenia sędziego TK jest doprowadzenie do tego,
aby w rozpoznaniu sprawy nie uczestniczył sędzia, którego udział mógłby wywołać
wątpliwości co do jego bezstronności. Pierwsza z przesłanek nakazuje wyłączyć
sędziego, gdy brał on udział w sporządzaniu aktu normatywnego, który jest (lub
ma być) w danym postępowaniu przedmiotem badań Trybunału Konstytucyjnego.
Wykładnia językowa postanowień ustawy jasno wskazuje, iż sędzia TK podlega zawsze
wyłączeniu ex lege, jeżeli „wydał lub
uczestniczył w wydaniu zakwestionowanego aktu”, a zatem także wtedy, gdy
sędzia wcześniej, jako poseł bądź senator, uczestniczył w procesie uchwalania
ustawy lub zmian do ustawy, tzn. brał udział w głosowaniu nad przyjęciem ustawy
albo zmian do ustawy, która stała się przedmiotem rozpatrzenia przez TK. O wyłączeniu
sędziego TK z powodu zaistnienia przesłanek określonych w art. 26 ust 1
postanawia prezes TK.
Poza wyłączeniem z mocy
ustawy sędziego TK wyłącza się na jego żądanie, na żądanie uczestnika
postępowania albo z urzędu; jeżeli zostanie uprawdopodobnione istnienie
okoliczności nie wymienionych w art. 26 ust. 1, a mogących wywołać wątpliwość
co do jego bezstronności (iudex suspectus)
to o wyłączeniu decyduje Trybunał Konstytucyjny w składzie trzech sędziów.
Gwarancją bezstronności i
obiektywności orzekania jest jego jawność. Obowiązywanie zasady jawności wynika
z art. 23 ust. 1 ustawy o TK. Jednak, tak jak w postępowaniu sądowym, w
postępowaniu przed TK może - pod pewnymi warunkami - nastąpić wyłączenie
jawności, zarówno obligatoryjne, jak i fakultatywne. Fakultatywne wyłączenie
wynika z art. 23 ust. 1. Zgodnie z jego treścią przewodniczący składu
orzekającego może wyłączyć jawność ze względu na bezpieczeństwo państwa lub
ochronę tajemnicy państwowej. Nie można jednak wykluczyć, zdaniem autorów Komentarza
do ustawy o Trybunale Konstytucyjnym, że w praktyce, a zwłaszcza w procedurze
skargi konstytucyjnej, mogą pojawić się inne przesłanki wyłączenia jawności
rozprawy określone w art. 45 Konstytucji np., takie jak wzgląd na moralność i
porządek publiczny, ochronę życia prywatnego lub inny ważny interes prywatny. W
takim przypadku to konstytucyjne, a nie ustawowe przesłanki będą przesądzały o
granicach dopuszczalnego wyłączenia jawności rozprawy.
Jawność dotyczy jedynie
rozprawy, gdyż jest ona w zasadzie zbędna na posiedzeniach nie będących rozprawami
i nie prowadzących do wydania orzeczenia co do istoty sprawy, ponieważ nie bada
się na nich kwestii merytorycznych. Dlatego prawie wszystkie postanowienia
zapadają na posiedzeniach niejawnych (np. art. 36 ust. 1,5 i 6, art. 39 ust.
1, art. 59 ust. 2).
Zasada kolegialności
oznacza, że orzekanie przez Trybunał Konstytucyjny musi się odbywać w
określonym składzie orzekającym. Rozpoznanie sprawy przez TK i jej rozstrzygnięcie
orzeczeniem musi się odbyć - poza wyjątkami przewidzianymi w ustawie - zespołowo.
Zasada kolegialności wynika z art. 25 ustawy o TK.
Trybunał rozpatruje
wnioski, pytania prawne i skargi konstytucyjne:
—
w składzie pełnym, jeżeli sprawa jest szczególnie zawiła lub jeżeli z taką
inicjatywą wystąpi prezes TK, lub z wnioskiem w tej sprawie wystąpi skład
orzekający wyznaczony do rozpoznania danej sprawy, albo w sprawach, w których
szczególna zawiłość wiąże się z nakładami finansowymi nie przewidzianymi w
ustawie budżetowej, jak również wówczas, gdy skład orzekający zamierza odstąpić
od poglądu prawnego wyrażonego w orzeczeniu wydanym wcześniej w pełnym
składzie;
—
w składzie pięciu sędziów, jeżeli bada zgodność ustaw bądź ratyfikowanych umów
międzynarodowych z konstytucją oraz bada zgodność ustaw z umowami
międzynarodowymi, których ratyfikacja wymagała uprzedniej zgody wyrażonej w
ustawie;
—
w składzie trzech sędziów, jeżeli bada zgodność innych aktów normatywnych z
konstytucją, ratyfikowanymi umowami międzynarodowymi i ustawami, a także w
sprawie zażaleń na odmowę nadania biegu wnioskom o stwierdzenie zgodności aktu
normatywnego z konstytucją, ratyfikowanymi umowami międzynarodowymi lub
ustawami oraz skargom konstytucyjnym.
Orzeczenie Trybunału
Konstytucyjnego zapada większością głosów po niejawnej naradzie sędziów i
głosowaniu nad mającym zapaść wyrokiem (albo postanowieniem) oraz zasadniczymi
motywami rozstrzygnięcia przewodniczący składu orzekającego zbiera głosy
sędziów według ich wieku poczynając od najmłodszego, sam natomiast głosuje
ostatni. Sędzia nie zgadzający się z orzeczeniem lub tylko z jego uzasadnieniem
może przed ogłoszeniem orzeczenia złożyć zdanie odrębne. Orzeczenie podpisuje
cały skład orzekający, wraz z sędziami przegłosowanymi.
Na tle regulacji
ustawowych da się niewątpliwie skonstruować jeszcze inne zasady postępowania
przed TK, choćby takie, jak: pisemność (art. 30 ustawy o TK), koncentracja
materiału dowodowego (art. 3g pkt 1-3), formalizm procesowy (art. 32, art. 36
ust. 2 i 3, art. 47 art. 48 ust. 1).
Wszczęcie postępowania
przed TK w sprawie skargi konstytucyjnej następuje w wyniku złożenia skargi.
Prawidłowo sporządzona skarga powinna odpowiadać warunkom formalnym określonym
w art. 46 ust. 1 i 3, w art. 47 i w art. 48 ust. 1 ustawy o TK. Z wszczęciem
takiego postępowania łączą się obowiązki Trybunału Konstytucyjnego, których
wykonanie ma zapewnić sprawie dalszy bieg.
Określony w ustawie o TK
tryb postępowania w sprawach skarg konstytucyjnych ogranicza się do kilku
postanowień wprowadzających odstępstwa od procedury dotyczącej postępowania
przed TK przy rozpoznawaniu wniosków o stwierdzenie zgodności aktów
normatywnych z konstytucją lub ustawami (art. 46 ust. 2).
Odrębności tego
postępowania dotyczą przede wszystkim:
1)
warunków dopuszczalności (obowiązku uiszczenia wpisu, od którego skarżący może
zostać zwolniony, oraz przymusu adwokackiego, obejmującego sporządzenie
wniosku) i terminu złożenia skargi;
2)
tymczasowego postanowienia; zgodnie z art. 50 Trybunał Konstytucyjny może
zawiesić lub wstrzymać wykonanie wyroku, decyzji lub innego rozstrzygnięcia,
którego dotyczy skarga, w celu uniknięcia nieodwracalnych skutków lub ze
względu na interes publiczny albo ważny interes skarżącego.
Art. 46 ust. 1 ustawy o
TK stanowi, że skarga konstytucyjna może być wniesiona po wyczerpaniu toku
instancji, w ciągu dwóch miesięcy 0d doręczenia skarżącemu
prawomocnego wyroku, ostatecznej decyzji lub innego ostatecznego
rozstrzygnięcia. Terminy oblicza się według przepisów prawa cywilnego. Oznacza
to, że dwumiesięczny termin do złożenia skargi kończy się z upływem dnia, który
datą odpowiada początkowemu dniowi terminu. Jeżeli koniec terminu przypada na
dzień uznany ustawowo za wolny od pracy, to termin upływa dnia następnego.
Jeżeli skarga została przesłana pocztą, to o dochowaniu terminu decyduje data
na dowodzie nadania przesyłki pocztowej.
Zdaniem TK określenie
początku dwumiesięcznego terminu w wymienionym przepisie nie może budzić
wątpliwości. Biegnie on od doręczenia stronie wyroku, decyzji lub
rozstrzygnięcia, które przesądzają o ostatecznym charakterze merytorycznego
orzeczenia o konstytucyjnych prawach, wolnościach lub obowiązkach skarżącego.
Natomiast „w sytuacji, kiedy mimo obowiązku takiego doręczenia skarżący
orzeczenia nie otrzymał lub też w ogóle brak było obowiązku doręczenia, termin
do złożenia skargi konstytucyjnej powinien być liczony od dnia, w którym
skarżący dowiedział się o treści podjętego orzeczenia, w szczególności zaś w
tym zakresie, w jakim odnosiło się ono do praw, wolności lub obowiązków
skarżącego określonych w konstytucji”.
Dwumiesięczny termin do
wniesienia skargi należy uznać za zawity, ponieważ ustawa o TK wiąże z jego
niezachowaniem ujemne skutki dla skarżącego - po upływie terminu skarga nie
przysługuje. Trybunał wyraźnie stoi na stanowisku, że dwumiesięczny termin do
wniesienia skargi konstytucyjnej ma charakter materialnoprawny, wyznaczający
granice, w których skarżący może podjąć obronę przysługujących mu wolności i
praw konstytucyjnych poprzez zakwestionowanie w skardze aktu normatywnego.
Skarga konstytucyjna bowiem nie ma charakteru zwykłej czynności procesowej w
normalnym toku instancji, co przesądza, iż termin do jej złożenia ma charakter
terminu zawitego i nie ma możliwości jego przy wrócenia. Jednak w przypadku
zwrócenia się przez skarżącego o ustanowienie dla niego adwokata lub radcy
prawnego z urzędu ów dwu miesięczny termin, do czasu rozstrzygnięcia przez sąd
wniosku, nie biegnie, ulega zawieszeniu. Należy przy tym pamiętać, że taki
wniosek musi zostać złożony przed upływem terminu dwóch miesięcy do wniesienia
skargi.
Ustawa stanowi, iż od
skargi jest pobierany wpis. Rada Ministrów określiła w rozporządzeniu wysokość
wpisu na 50 zł. Zgodnie z postanowieniami rozporządzenia wnoszący skargę jest
obowiązany uiścić wpis bez wzywania go do dokonania tej czynności. Gdyby nie
uiszczono należnego wpisu, skarga podlega zwrotowi. Nie pobiera się wpisu,
jeżeli w imieniu skarżącego występuje adwokat lub radca prawny ustanowiony z
urzędu.
Warunkiem dopuszczalności
skargi jest jej sporządzenie przez adwokata lub radcę prawnego (art. 48 ust.
1). Wyjątkiem od tej reguły jest sytuacja, kiedy skarżącymi są: sędzia,
notariusz, prokurator i osoba posiadająca tytuł profesora lub stopień naukowy
doktora habilitowanego nauk prawnych. Wprowadzenie tzw. przymusu adwokackiego
ma przeciwdziałać napływowi do TK skarg bezzasadnych, wątpliwych z
merytorycznego punktu widzenia. Ustawodawca ustanowił obowiązek sporządzania
skargi przez osobę posiadającą kwalifikowaną wiedzę prawniczą na pewno ze
względu na nadzwyczajny charakter instytucji skargi konstytucyjnej jako
instrumentu ochrony konstytucyjnych praw i wolności, w celu prawidłowego jej
formułowania. Uznano, iż jedynie osoba kompetentna może ocenić istnienie lub
brak podstaw do wniesienia skargi, co gwarantuje fachowe jej sporządzenie pod
względem merytorycznym i pod względem formalnym.
Ustawowy wymóg
sporządzenia skargi konstytucyjnej przez adwokata lub radcę prawnego oznacza,
że adwokat lub radca musi być autorem skargi konstytucyjnej, lecz nie ma
obowiązku jej podpisać; skargę podpisuje sam skarżący. Nie spełniają zatem
ustawowego wymogu ani podpisanie przez adwokata lub radcę prawnego skargi
sporządzonej przez samego wnoszącego, ani wyrażona przez adwokata (radcę
prawnego) w odrębnym piśmie akceptacja takiej skargi. Skargi wniesionej
osobiście przez skarżącego nie można w ogóle traktować, w sferze procedury,
jako podlegającej rozpoznaniu, gdyż nie spełnia ona bezwzględnego wymagania
ustawy, ponieważ nie została sporządzona przez adwokata lub radcę prawnego.
Wniesienie skargi
konstytucyjnej może wpłynąć na kwestię wykonalności zaskarżonego
rozstrzygnięcia sądu lub organu administracji publicznej. Trybunał może bowiem
postanowić o wstrzymaniu lub zawieszeniu wykonania orzeczenia w sprawie,
której skarga dotyczy, jeżeli jego wykonanie mogłoby spowodować nieodwracalne
skutki wiążące się z dużym uszczerbkiem dla skarżącego lub kiedy przemawia za
tym ważny interes publiczny lub ważny interes skarżącego (art. 50 ust. 1
ustawy o TK). Trybunał może zatem wyjść niekiedy poza granice swojej właściwości
i ingerować bezpośrednio w postępowanie sądowe lub egzekucyjne. „Celem
postanowienia tymczasowego jest zapobieżenie takiej sytuacji, w której nawet
pozytywne merytoryczne rozstrzygnięcie TK nie przywróci skarżącemu jego
konstytucyjnej sytuacji do stanu poprzedzającego ostateczne orzeczenie, o
którym mowa w art. 79 Konstytucji RP” Należy zwrócić uwagę, że TK poprzez
wydanie postanowienia tymczasowego nie może całkowicie wstrzymać obowiązywania
normy prawnej.
Biorąc pod uwagę fakt, iż
skarga konstytucyjna służy ochronie interesu subiektywnego i interesu
obiektywnego, można zadać pytanie, na czy wniosek Trybunał Konstytucyjny może
wydać postanowienie tymczasowe. Ustawa wprost tego nie określa, mówi natomiast
o przesłankach jego wydania: „skutki nieodwracalne, wiążące się z dużym
uszczerbkiem dla skarżącego”, „ważny interes publiczny”, „inny ważny interes
skarżącego”. Należy przyjąć, iż legitymację do wnoszenia o wydanie takiego
postanowienia ma każdy uczestnik postępowania (skarżący, Prokurator Generalny,
Rzecznik Praw Obywatelskich, organ, który wydał zakwestionowany akt normatywny.
Natomiast nie może tego uczynić sam TK z urzędu. Nie ma bowiem w ustawie
postanowień dopuszczających taką możliwość. Trybunał działa z urzędu w ściśle
określonych w ustawie (np. w art. 19) sytuacjach i poza tymi przypadkami należy
wykluczyć jakąkolwiek inną możliwość.
Postępowanie w
przedmiocie wydania postanowienia tymczasowego jest postępowaniem incydentalnym
w głównej procedurze rozpatrywania skargi konstytucyjnej. Postanowienie tymczasowe
należy bezzwłocznie dostarczyć skarżącemu oraz właściwemu organowi sądowemu łub
egzekucyjnemu.
Sędzia sprawozdawca,
zgodnie z § 21 ust. 2 regulaminu TK, kieruje na posiedzenie niejawne sprawę, w
której zachodzi potrzeba rozważenia wydania postanowienia tymczasowego o
zawieszeniu lub wstrzymaniu wykonania orzeczenia ze względu na przesłanki
wymienione w art. 50 ust. 1 ustawy o TK.
Poprzez instytucję
postanowień tymczasowych TK normuje określone zagadnienie na okres
przejściowy, a dokładnie - do czasu wydania orzeczenia w danej sprawie. Jeżeli
ustaną przyczyny, dla których TK wydał postanowienie tymczasowe, to uchyla je
(art. 50 ust. 3). Postanowienie tymczasowe jest zatem wydawane na czas nie
oznaczony. Trybunał uchyla takie postanowienie w przypadku, kiedy nie ma już
wątpliwości co do konstytucyjności normy będącej podstawą zaskarżonego
rozstrzygnięcia, czyli po stwierdzeniu jej zgodności z konstytucją. Natomiast
jeżeli stwierdzi niezgodność z konstytucją zakwestionowanej normy, to samo
wydanie orzeczenia nie powoduje ustania przyczyn, dla których postanowienie
tymczasowe zostało wydane. Do czasu wszczęcia postępowania o zmianę treści
orzeczenia, decyzji lub innego ostatecznego rozstrzygnięcia (w myśl art. 190
ust. 4 Konstytucji RP) mogą nadal występować zagrożenia dla interesu skarżącego
lub dla interesu publicznego. Zdaniem Błażeja Wierzbowskiego „nie można
wykluczyć wydania postanowienia tymczasowego równocześnie z wyrokiem, a nawet
po jego wydaniu. [...] W takim wypadku postanowienie tymczasowe będzie pełniło
trochę a rebours funkcję postanowienia o nadaniu wyrokowi rygoru natychmiastowej
wykonalności. Nie ma [...] żadnych argumentów przemawiających przeciw nadaniu
postanowieniu tymczasowemu takiej właśnie funkcji. Wręcz przeciwnie, dopiero przy
wykorzystaniu przez TK również tej możliwości skarga konstytucyjna stanie się
skutecznym środkiem ochrony praw i wolności”. Pogląd ten jest uprawniony,
jeżeli weźmie się pod uwagę cel wydania postanowienia tymczasowego. Jest nim na
pewno zapobieżenie sytuacji, w której nawet pozytywne merytoryczne orzeczenie
TK nie przywróci sytuacji skarżącego do stanu poprzedzającego ostateczne
orzeczenie czy ostateczną decyzję. Postanowienie tymczasowe powinno być
wydawane w przypadkach, w których istnieje bardzo duże prawdopodobieństwo
wydania przez TK wyroku pozytywnego dla skarżącego. Postanowień § 21 ust. 2
regulaminu Trybunału Konstytucyjnego i ich miejsca w systematyce tego aktu
wskazuje, że TK wydaje postanowienie tymczasowe (jeżeli skarga została sporządzona
i wniesiona prawidłowo oraz istnieją przesłanki określone w art. 50 ust. 2
ustawy o TK) w fazie postępowania wstępnego, czyli do czasu rozpoczęcia
rozprawy. Nie zgadzam się z poglądem dopuszczającym możliwość wydania
postanowienia tymczasowego jednocześnie z wyrokiem, a zwłaszcza po jego
wydaniu.
O wpłynięciu skargi
powiadamia się Rzecznika Praw Obywatelskich który może w ciągu 14 dni od
otrzymania zawiadomienia zgłosić swój udział w postępowaniu. Jeżeli to uczyni,
to staje się jego uczestnikiem.
Rzecznik zgłasza swój
udział w postępowaniu wtedy, gdy uzna, iż skarga jest zasadna i może wesprzeć
skarżącego, tj. działać w interesie jego wolności i praw. Formalnie po takim
zgłoszeniu składa on w TK pismo procesowe zawierające uzasadnienie poparcia skargi.
Odmowa zgłoszenia przez Rzecznika Praw Obywatelskich udziału w postępowaniu
nie podlega zaskarżeniu.
Mając na względzie
ewentualność napływu dużej liczby skarg zawierających braki formalne oraz skarg
bezzasadnych, ustawa o TK - w celu zapewnienia Trybunałowi Konstytucyjnemu
możliwości wykonywania jego zadań - wprowadziła zasadę rozpoznawania skarg w
dwóch fazach proceduralnych.
Instytucją pozwalającą na
realizację szybkiego i wnikliwego rozpatrzenia skargi jest tzw. wstępne
postępowanie. Skarga konstytucyjna podlega wstępnemu rozpoznaniu, w którego
trakcie są badane przesłanki formalne i merytoryczne. Art. 49 ustawy o TK
odsyła w tym zakresie odpowiednio do regulacji zawartych w art. 36.
Jeżeli istnieją
wątpliwości co do charakteru pisma, tzn. nie wiadomo, czy pismo skierowane do
TK należy traktować jako skargę konstytucyjną, to upoważniony przez prezesa
pracownik Trybunału Konstytucyjnego może zwrócić się do nadawcy o wyjaśnienie.
Trzeba przy tym poinformować składające- go pismo o wymaganiach, jakie powinna
spełniać skarga. Jeżeli nadawca nie złożył w odpowiednim terminie wyjaśnienia,
to przyjmuje się, że pismo nie miało charakteru skargi konstytucyjnej. Kiedy
jednak nadawca w wyznaczonym terminie wyjaśni, że pismo należy traktować jako
skargę, to zostaje ono skierowane do wstępnego rozpoznania.
Prezes TK wydaje
zarządzenie o skierowaniu skargi konstytucyjnej do wstępnego rozpoznania na
posiedzeniu niejawnym i wyznacza sędziego. Kompetencje do decydowania o
przejściu skargi konstytucyjnej do następnego etapu rozpatrywania posiada
zatem jednoosobowo sędzia TK. Wydaje on postanowienie o nadaniu albo o
nienadaniu skardze biegu. Wymaga ono uzasadnienia. Jeżeli pismo zakwalifikowane
jako skarga konstytucyjna nie odpowiada warunkom formalnym (np. nie sporządził
go adwokat ani radca prawny albo nie spełnia ono wymogów pisma procesowego), to
sędzia wzywa do usunięcia braków w ciągu 7 dni od daty zawiadomienia
skarżącego o tym fakcie.
Skarga konstytucyjna może
zostać odrzucona z przyczyn zarówno formalnych, jak i merytorycznych.
Postanowienie o odmowie nadania skardze dalszego biegu sędzia podejmuje,
jeżeli:
1) skarżący nie usunął
wad formalnych w wyznaczonym terminie (7 dni),
2) skarga została złożona
po terminie wyznaczonym w ustawie,
3) skarga jest oczywiście
bezzasadna.
Postanowienie sędziego o
odmowie nadania skardze dalszego biegu ma charakter nie tylko procesowy, ale
również merytoryczny. Wstępna faza rozpoznania skargi konstytucyjnej ma zatem
na celu - poza wyeliminowaniem braków formalnych skargi, które w fazie
rozpoznawczej uniemożliwiałyby TK zbadanie wszystkich istotnych okoliczności
sprawy - zbadanie jej merytorycznej zasadności. „Granicę tego wstępnego
zbadania ustawodawca jednakże bardzo zawęził - zastrzegając w ten sposób co do
zasady rozstrzygnięcie merytoryczne dla postępowania rozpoznawczego - posługując
się zwrotem «oczywista bezzasadność». Oznaczać to musi, iż we wstępnej fazie
rozpoznania Trybunał Konstytucyjny może odmówić nadania skardze konstytucyjnej
dalszego biegu, a więc może nie dopuścić do jej merytorycznego rozpoznania,
tylko wówczas, gdy jest ona oczywiście bezzasadna”.
Trybunał Konstytucyjny
nie może nadać biegu skardze bezzasadnej lub dotkniętej formalnymi wadami.
Według poglądu Z. Czeszejko-Sochackiego „ustawowe kryterium zasadności skargi
nakłada na Trybunał obowiązek badania na etapie wstępnego rozpoznania skargi
nie tylko jej formalnej poprawności, ale także badania, czy wolność lub prawo
konstytucyjne, na które powołuje się skarżący, pozostaje w odpowiednim związku
z przepisem ustawy lub innego aktu normatywnego, na podstawie którego sąd lub
organ administracji publicznej orzekł ostatecznie o prawach lub wolnościach
skarżącego, a która to z kolei ustawa (akt normatywny) jest jego zdaniem
niezgodna z konstytucją. Należy wykluczyć taką wykładnię art. 79 ust. 1
konstytucji w związku z art. 36 ust. 3 ustawy o TK, która czyniłaby zasadną
każdą skargę, która nie pozostawałaby w ścisłym związku z konkretnym przepisem
ustawy”. Wobec powyższego każdą skargę należy uznać za oczywiście bezzasadną,
jeżeli skarżący kwestionuje ogólnie akt normatywny, na którego podstawie wydano
ostateczne orzeczenie albo ostateczną decyzję, bez wyraźnego wskazania przepisu
(normy) godzącego w konstytucyjne prawa i wolności skarżącego. Natomiast zdaniem
Józefa Repla z konstytucyjnej konstrukcji skargi nie wynika konieczność stwierdzenia
przez TK niekonstytucyjności konkretnego przepisu aktu normatywnego; wymagana
jest ocena zgodności z konstytucją ustawy lub innego aktu normatywnego
będącego podstawą orzeczenia sądu lub organu administracji. Również
przewidziane w art. 47 ust. 1 pkt 1 wymogi dotyczące treści skargi obejmują
„dokładne określenie ustawy lub innego aktu normatywnego”. J. Repel uważa, że
„wykładnia literalna [...] wskazuje [...] na brak podstaw do upatrywania właściwego
przedmiotu skargi jedynie w konkretnym przepisie, na którym oparto naruszające
konstytucyjne prawa lub wolności skarżącego ostateczne orzeczenie sądu bądź
decyzję organu administracji publicznej”.
Konieczne jest wskazanie
w skardze niekonstytucyjności określonego przepisu (ustawy lub innego aktu
normatywnego), będącego podstawą ostatecznego orzeczenia sądu lub organu
administracji publicznej. Nie można kwestionować w skardze niekonstytucyjności
treści całego aktu, z uwagi na to, że podstawą prawną orzeczenia sądu lub
decyzji administracyjnej jest zawsze dokładnie oznaczony przepis (przepisy)
prawa. Trzeba wyraźnie podkreślić, że w świetle art. 79 ust. 1 konstytucji
przedmiot skargi może stanowić wyłącznie ustawa (lub inny akt normatywny)
zastosowana przez organ państwowy wobec skarżącego. Uczynienie przedmiotem
skargi całego aktu normatywnego (czyli żądanie uznania go w całości za niekonstytucyjny)
powoduje, moim zdaniem, naruszenie konstytucyjnej konstrukcji modelu skargi.
Natomiast możliwe jest zaskarżenie całego aktu normatywnego jako niezgodnego z
konstytucyjnymi prawami i wolnościami z powodu braku kompetencji organu do jego
wydania bądź niedochowania zgodnego z prawem trybu jego wydania.
Rozpatrując zagadnienie
wstępnego rozpoznania trzeba zwrócić uwagę na jego związek z przesłankami
umorzenia określonymi w art. 39 ustawy o TK. Oczywiście w tej procedurze nie
można umorzyć postępowania, jednakże wystąpienie jednej z przesłanek umorzenia
może być potraktowane jako uzasadnienie dla uznania skargi za oczywiście
bezzasadną. Jak pokazuje praktyka, Trybunał Konstytucyjny posiłkował się
przesłanką określoną w art. 39 ust. 1 pkt 1, odmawiając nadania skardze
konstytucyjnej dalszego biegu. Podstawą odmowy nadania skardze dalszego biegu,
prócz stwierdzenia braków formalnych i merytorycznej bezzasadności, bywa zatem
również przeświadczenie sędziego TK, iż w danym przypadku wydanie orzeczenia
jest zbędne lub niedopuszczalne.
Postanowienie w sprawie
nienadania skardze dalszego biegu podlega zaskarżeniu w postaci zażalenia
złożonego do TK w ciągu 7 dni od daty doręczenia postanowienia. Trybunał, na
posiedzeniu niejawnym, pozostawia bez rozpoznania zażalenie wniesione po
upływie 7-dniowego terminu, złożone zaś we właściwym terminie jest kierowane
przez prezesa TK do rozpoznania również na posiedzeniu niejawnym. Prezes TK
wyznacza termin rozpoznania zażalenia oraz skład sędziowski. Zażalenie na
odmowę nadania biegu skardze konstytucyjnej TK rozpoznaje w składzie trzech
sędziów. Na postanowienie o nieuwzględnieniu zażalenia nie przysługuje środek
odwoławczy.
Zażalenie powinno czynić
zadość wymaganiom stawianym pismu procesowemu, zawierać wskazanie zaskarżonego
postanowienia i wniosek o jego zmianę oraz zwięzłe uzasadnienie. Złożenie zażalenia
zostało objęte przymusem adwokackim. W przypadku złożenia zażalenia przez
samego skarżącego Trybunał Konstytucyjny pozostawia je bez rozpoznania.
Zażalenie powinno wyraźnie odnosić się do podstaw wydanego przez TK
postanowienia o odmowie nadania skardze dalszego biegu, czyli powinno zawierać
zarzuty merytoryczne wobec tego właśnie postanowienia, zawierające ocenę spełnienia
przez skargę wymagań formalnych. W przeciwnym razie TK nie uwzględni zażalenia.
Na tym etapie nie jest dopuszczalne merytoryczne rozszerzanie przez skarżącego
zarzutów skargi.
Po nadaniu skardze
dalszego biegu TK informuje Rzecznika Praw Obywatelskich oraz pozostałych
uczestników o wszczęciu postępowania.
Jeżeli skarga odpowiada
wymogom określonym w art. 46 ust. 1, art. 47 ust. 1 i art. 48 ustawy o TK, to
prezes TK kieruje ją do właściwego składu orzekającego. Uwzględnia się przy
tym kolejność wpływu skarg. W formie zarządzenia prezes TK wyznacza skład
orzekający, w tym przewodniczącego i sędziego sprawozdawcę.
Co najmniej 14 dni przed
wyznaczonym terminem rozprawy (posiedzenia) udostępnia się uczestnikom
postępowania, w godzinach pracy Sekretariatu TK, akta sprawy. Uczestnicy
postępowania mogą przeglądać akta; mogą również sporządzać dla swoich potrzeb
odpisy lub wyciągi z nich, jednak z wyjątkiem dokumentów tajnych ze względu na
bezpieczeństwo państwa lub ochronę tajemnicy państwowej. Mogą oni także, na
pisemny wniosek, otrzymywać odpisy i wyciągi, z wyjątkiem tajnych dokumentów,
za potwierdzeniem zgodności przez sekretarza Trybunału Konstytucyjnego. Za
zezwoleniem prezesa TK albo przewodniczącego składu orzekającego akta sprawy
mogą być udostępnione do przejrzenia także innym osobom (organom), na ich
pisemny wniosek, jeżeli uwiarygodnią one interes prawny oraz gdy nie zostaną
przez to naruszone interesy uczestników postępowania.
Skarga konstytucyjna jest
rozpoznawana na rozprawie. Jej przebieg jest w znacznym stopniu taki sam jak w
wypadku wniosku bądź pytania prawnego. Można wyróżnić w niej następujące
stadia: wywołanie sprawy, przedstawienie stanowisk stron, postępowanie
dowodowe, analizowanie jego wyników oraz zamknięcie rozprawy. Rozprawy są
jawne, z możliwością wyłączenia jawności w przypadkach określonych w ustawie.
Do czasu rozpoczęcia rozprawy skarżący może wycofać skargę. W takim przypadku
Trybunał Konstytucyjny wydaje na posiedzeniu niejawnym postanowienie o
umorzeniu postępowania.
Uczestnikami postępowania
ze skargi konstytucyjnej są skarżący i organ, który wydał zakwestionowany akt
normatywny. Uczestnikiem postępowania może być także Rzecznik Praw
Obywatelskich, jeżeli zgłosił swój udział. Uczestnik działa osobiście lub przez
umocowanego przedstawiciela. W sprawach rozpoznawanych przez TK w pełnym
składzie uczestniczy Prokurator Generalny lub jego zastępca. Natomiast w
sprawach rozpoznawanych w innych składach uczestniczy prokurator Prokuratury
Krajowej.
Zgodnie z zasadą
pisemności wnioski i oświadczenia uczestników postępowania wnoszone do TK w
toku postępowania poza rozprawą są pismami procesowymi. „Forma pisemna
występuje tu jako konieczny sposób wzajemnego komunikowania się Trybunału i
uczestników postępowania poza rozprawą oraz jako środek służący do
przygotowania rozprawy. Pisma w postępowaniu przed Trybunałem spełniają ważną
rolę nośnika i źródła informacji o wnioskach, zarzutach, twierdzeniach i stanowisku
w sprawie uczestników postępowania oraz rolę dokumentacji zebranego materiału
w toku postępowania”.
Rozprawa w sprawie skargi
konstytucyjnej może się odbyć bez względu na stawiennictwo uczestników
postępowania. Oznacza to, że nie jest możliwe umorzenie postępowania z powodu
niestawiennictwa któregoś z jego uczestników.
Odstępstwem od
rozpoznawania skargi na rozprawie jest możliwość jej rozpoznania na posiedzeniu
niejawnym. Może do tego dojść wówczas, gdy z przedstawionych na piśmie
stanowisk uczestników postępowania bezspornie wynika, iż akt normatywny, na
którego podstawie sąd lub inny organ administracji publicznej orzekł
ostatecznie o konstytucyjnych wolnościach lub prawach albo obowiązkach
skarżącego, jest niezgodny z konstytucją. „Wydane w tym trybie orzeczenie
podlega ogłoszeniu” (art. 59 ust. 2). Skarga może zatem zostać skierowana do
rozpatrzenia na posiedzeniu niejawnym tylko wtedy, gdy uczestnicy postępowania
zgodnie, na piśmie przyznają, iż kwestionowana w skardze podstawa prawna
orzeczenia sądu lub organu administracji jest niezgodna z normami
konstytucyjnymi, a TK oceni, że z przedstawionych stanowisk wynika to
„bezspornie”, czyli w sposób nie budzący żadnych wątpliwości, i nie ma potrzeby
prowadzenia postępowania rozpoznawczego w tym zakresie. Jeżeli sędzia sprawozdawca
oceni, iż rzeczywiście zachodzą przesłanki określone w art. 59 ust. 2 ustawy o
TK, to kieruje sprawę do rozpatrzenia na posiedzeniu niejawnym (§ 21 regulaminu
TK).
Rozprawa nie może odbyć
się wcześniej niż po upływie 14 dni od daty doręczenia zawiadomienia o jej
terminie. Przygotowanie rozprawy należy do składu orzekającego TK w danej
sprawie. W tym celu przewodniczący składu wydaje niezbędne zarządzenia. Może on
przed rozprawą wyznaczyć naradę składu orzekającego dla omówienia propozycji
sędziego sprawozdawcy i występujących zagadnień prawnych. Przewodniczący
składu orzekającego:
— kieruje rozprawą;
— wydaje zarządzenia
niezbędne do utrzymania porządku na rozprawie;
—
sprawuje tzw. policję sesyjną, z czego wynikają jego uprawnienia zarówno do
utrzymania porządku czynności procesowych, jak i do zapewnienia prawidłowego
pod każdym względem przebiegu rozprawy; w razie potrzeby stosuje środki
przewidziane w prawie o ustroju sądów powszechnych dla utrzymania powagi sądu.
Od zarządzeń
przewodniczącego wydanych w toku rozprawy uczestnikom przysługuje prawo
złożenia odwołania do składu orzekającego.
Rozprawa zaczyna się od
wywołania sprawy. Od tego momentu skarżący nie może już wycofać skargi, a
„właścicielem” postępowania staje się Trybunał Konstytucyjny. Na początku
skarżący przedstawia swoje stanowisko oraz dowody na jego poparcie, a
następnie czynią to samo pozostali uczestnicy postępowania.
Zgodnie z zasadą legalności
konstytucyjnej TK powinien w ramach toczącego się postępowania zbadać
wszystkie istotne okoliczności sprawy w celu wszechstronnego jej wyjaśnienia.
Temu celowi służy postępowanie dowodowe. Dzieli się ono na następujące etapy:
dopuszczenie dowodów ich przeprowadzenie oraz utrwalenie wyników w protokole. W
postępowaniu przed TK w zakresie postępowania dowodowego będą miały zastosowanie
odpowiednio przepisy działu k.p.c. zatytułowanego „Dowody”, jak również inne
przepisy tego kodeksu, jeżeli dotyczą dowodów.
Zgodnie z zasadą
kontradyktoryjności uczestnicy postępowania są obowiązani do udzielania TK
wszelkich informacji dotyczących sprawy oraz do zgłaszania dowodów potrzebnych
do jej wyczerpującego wyjaśnienia. Mają oni prawo przeglądać akta sprawy oraz
sporządzać i otrzymywać odpisy albo wyciągi z tych akt (art. 34 ustawy o TK).
Trzeba przypomnieć, że Trybunał Konstytucyjny nie jest związany wnioskami
dowodowymi uczestników postępowania i może z urzędu dopuścić dowody, jakie
uzna za celowe dla wyjaśnienia sprawy. Przewodniczący składu orzekającego może
zarządzić przedstawienie w tym celu przez uczestników postępowania dokumentów
i innych materiałów.
Jednym z najczęściej
występujących dowodów w postępowaniu przed TK jest dowód z dokumentu. Mają tu
odpowiednie zastosowanie niektóre postanowienia procedury cywilnej. Dokumenty
urzędowe sporządzone przez powołane do tego organy państwowe w ich zakresie
działania i w przepisowej formie stanowią dowód tego, co zostało w nich
urzędowo zaświadczone. Zasadę tę stosuje się odpowiednio do dokumentów urzędowych
sporządzonych przez organizacje zawodowe, samorządowe, spółdzielcze i inne w
zakresie poruczonych im przez ustawę spraw z dziedziny administracji państwowej
(art. 244 k.p.c.). Dokumenty urzędowe korzystają z domniemania zgodności z
prawdą i domniemania autentyczności, wyłączających potrzebę dowodu, że
dokument pochodzi od danego organu. Przy obalaniu tych domniemań ciężar dowodu
spoczywa na uczestniku postępowania, który im zaprzecza (art. 252 k.p.c.).
Jeżeli dokument znajduje się w aktach organu państwowego, to wystarczy
przedstawić urzędowo poświadczony przez ten organ odpis lub wyciąg z dokumentu
(art. 250 § 1 k.p.c.).
Trybunał może żądać od
sądów i innych organów władzy publicznej przedstawienia akt postępowań
toczonych przed nimi, które wiążą się z postępowaniem przed TK. Sądy i inne
organy władzy publicznej są obowiązane udzielać Trybunałowi Konstytucyjnemu
pomocy (art. 21 ust. 1 ustawy o TK). Uprawnienie TK ma związek z postępowaniem
w określonej sprawie. Udostępnienie akt postępowania może okazać się konieczne
w przypadku rozpatrywania wniosku o wydanie tymczasowego postanowienia na
podstawie art. 50 ustawy o TK. Po dokonaniu użytku dowodowego z akt
postępowania TK ma obowiązek, bez zbędnej zwłoki, zwrócić je właściwemu
organowi.
W toku przygotowywania
rozprawy skład orzekający TK może na wniosek przewodniczącego składu lub
sędziego sprawozdawcy postanowić o zwróceniu się przewodniczącego do
„określonych organów bądź instytucji państwowych albo organizacji społecznych
o okazanie w toku postępowania bądź na rozprawie wskazanych akt lub innych
dokumentów albo aktów normatywnych” (§ 24 ust. 3 pkt 3 regulaminu TK). Jeżeli
przewodniczący składu orzekającego uzna, że złożenie do akt rozpatrywanej
sprawy okazanego dokumentu, odpisu lub wyciągu z dokumentu jest zbędne, to
dokument ten opisuje się w protokole, wymieniając osobę, która go przedstawiła.
Na dokumencie złożonym do akt na rozprawie przewodniczący składu orzekającego
zamieszcza wzmiankę, przez kogo dokument został złożony. Po wydaniu orzeczenia
w sprawie przewodniczący zarządza bezzwłoczny zwrot akt właściwemu organowi,
który udostępnił je Trybunałowi Konstytucyjnemu w celach dowodowych (§ 25
regulaminu TK).
W postępowaniu przed TK
istotne znaczenie może mieć powołanie biegłego lub zażądanie opinii. Powołanie
biegłego (biegłych) może zarządzić przewodniczący składu orzekającego z
inicjatywy sędziego sprawozdawcy lub w porozumieniu z nim. Postanowienie w tej
kwestii może podjąć także skład orzekający. W toku przygotowywania rozprawy
skład orzekający może na wniosek przewodniczącego lub sędziego sprawozdawcy
postanowić o zwróceniu się przewodniczącego do określonych organów bądź
instytucji państwowych, organizacji społecznych albo placówek naukowych o
opinię we wskazanych kwestiach dotyczących rozpatrywanej przez TK sprawy.
W sytuacji, gdy
przedmiotem orzekania jest wyłącznie treść prawa, pomocna dla TK może być
informacja co do wykładni określonego przepisu, pochodząca od Sądu Najwyższego
lub od Naczelnego Sądu Administracyjnego (art. 22 ustawy o TK). W toku
przygotowywania rozprawy skład orzekający TK może, na wniosek przewodniczącego
lub sędziego sprawozdawcy, postanowić o zwróceniu się przewodniczącego do SN
lub do NSA o informację co do sądowej wykładni określonych przepisów. Ma to
istotne znaczenie zwłaszcza w ramach procedury w sprawie skargi konstytucyjnej;
często może dotyczyć np. wykładni konstytucyjnej przesłanki wniesienia skargi -
„sąd lub organ administracji publicznej orzekł ostatecznie” - w kontekście
dopuszczalności wniesienia kasacji i wyczerpania toku instancyjnego.
Przesłuchanie świadka w
postępowaniu przed TK należy do rzadkości. Szczegółowo tryb i zasady
przesłuchań świadków określają przepisy art. 258-277 k.p.c. Ustawa o TK w art.
23 ust. 3 stanowi, iż „świadek lub biegły może być przesłuchany co do
okoliczności objętych tajemnicą państwową po zwolnieniu przez uprawniony organ
od obowiązku zachowania tej tajemnicy. Odmowa zgody może być uzasadniona
jedynie ważnym interesem państwa”. Ocena zasadności odmowy należy do Trybunału
Konstytucyjnego. Jeżeli TK (skład orzekający) uzna odmowę za nieuzasadnioną,
to świadek lub biegły nie korzystają z prawa odmowy złożenia zeznań.
Ustawa o TK ustanawia
zasadę skargowości. W myśl jej art. 66 „Trybunał orzekając jest związany
granicami [...] skargi”. Konsekwencją tej zasady jest niemożność zarówno
samodzielnego wskazania przez TK przedmiotu kontroli, „jak i zastąpienia
skarżącego w obowiązku określenia sposobu naruszenia konstytucyjnych praw lub
wolności przez kwestionowane w skardze przepisy. Dotyczy to także sytuacji, w
której skarżący ogranicza się do wskazania i zacytowania treści przepisu
konstytucji, nie precyzując jednakże argumentów na potwierdzenie postawionej w
skardze tezy”.
Trybunał ma możliwość
wystąpienia w trybie sygnalizacji do organów stanowiących prawo, jeżeli w
trakcie procedury kontroli norm stwierdzi uchybienia i luki w prawie oraz uzna,
że ich usunięcie jest niezbędne do zapewnienia spójności systemu prawnego (art.
4 ust. 2 ustawy o TK). Podjęcie postępowania w sprawie uchybienia bądź luki w
prawie następuje na podstawie postanowienia składu orzekającego albo z
inicjatywy prezesa Trybunału Konstytucyjnego. Prezes TK występuje z inicjatywą
podjęcia postępowania sygnalizacyjnego na podstawie wniosków składów orzekających
oraz sporządzanych przez Biuro TK ocen napływających do TK skarg
konstytucyjnych i wniosków, a także ocen obowiązujących przepisów prawa.
Trybunał może również sygnalizować luki i uchybienia w prawie w tekście
uzasadnienia orzeczenia. Sygnalizacja pełni więc rolę odrębnej, a jednocześnie
uzupełniającej formy kontroli konstytucyjności prawa.
Przewodniczący składu
orzekającego zamyka rozprawę, gdy Trybunał Konstytucyjny uzna sprawę za
dostatecznie wyjaśnioną (art. 64 ustawy o TK). Rozprawa kończy się wydaniem
merytorycznego orzeczenia. W procedurze w sprawie skargi konstytucyjnej TK
wydaje wyrok; ma on charakter dychotomiczny - zakwestionowana ustawa (inny akt
normatywny) jest (rozstrzygnięcie afirmatywne) albo nie jest (rozstrzygnięcie
kasatoryjne) zgodna z konstytucją (konstytucyjnymi prawami i wolnościami).
Trybunał wydaje wyrok na
tajnej naradzie sędziów składu orzekającego. W naradzie biorą udział tylko
sędziowie należący do tego składu. Wyrok TK zapada większością głosów po
głosowaniu nad mającym zapaść orzeczeniem oraz nad zasadniczymi motywami
rozstrzygnięcia. Przewodniczący składu orzekającego zbiera głosy sędziów
według ich wieku, poczynając od najmłodszego, sam natomiast głosuje ostatni.
Sędzia nie zgadzający się z orzeczeniem lub tylko z jego uzasadnieniem może
przed ogłoszeniem orzeczenia złożyć zdanie odrębne. Wyrok podpisuje cały skład
orzekający, wraz z sędziami przegłosowanymi. W zawiłych sprawach wydanie
wyroku można odroczyć na czas nie dłuższy niż 14 dni. Każde merytoryczne
orzeczenie powinno zawierać wymienienie składu orzekającego i protokolanta,
datę i miejsce wydania, nazwiska lub nazwy wnioskodawcy i innych uczestników
postępowania, dokładne określenie aktu normatywne go, którego dotyczy
orzeczenie, przedstawienie zarzutów składającego skargę konstytucyjną oraz
rozstrzygnięcie TK. Trybunał ma obowiązek nie późnej niż w ciągu miesiąca od
ogłoszenia orzeczenia, sporządzić, w formie pisemnej, jego uzasadnienie; podpisują
je sędziowie Trybunału Konstytucyjnego, którzy głosowali nad orzeczeniem.
Wyrok w sprawie skargi
konstytucyjnej TK podejmuje:
—
w składzie pełnym, jeżeli sprawa jest szczególnie zawiła lub jeżeli z taką
inicjatywą wystąpi prezes TK albo jeżeli odpowiedni wniosek złoży skład
orzekający wyznaczony do rozpoznania danej sprawy, jak również wówczas, gdy
skład orzekający zamierza odstąpić od poglądu prawnego wyrażonego w orzeczeniu
wydanym wcześniej w pełnym składzie,
—
w składzie pięciu sędziów, jeżeli bada zgodność z konstytucją ustaw bądź
ratyfikowanych umów międzynarodowych,
—
w składzie trzech sędziów, jeżeli bada zgodność z konstytucją innych aktów
normatywnych.
Wyrok zostaje ogłoszony
na posiedzeniu jawnym, opublikowany zaś w Dzienniku Ustaw Rzeczypospolitej
Polskiej. Jeżeli jednak stwierdza się w nim niezgodność aktu normatywnego z
konstytucją, to jest ogłaszany w tym organie publikacyjnym, w którym był
ogłoszony akt; jeśli akt nie był nigdzie oficjalnie publikowany, to wyrok
zostaje ogłoszony w Dzienniku Urzędowym Rzeczypospolitej Polskiej „Monitor
Polski”.
Orzeczenie merytoryczne
nie jest jedyną formą rozstrzygnięcia kończącego postępowanie przed TK. Inną
formą jest postanowienie o umorzeniu postępowania. Umorzenie należy traktować
„jako środek ostateczny, niweczący dotychczasowe wyniki postępowania”. W
świetle postanowień art. 39 ustawy o TK Trybunał Konstytucyjny umarza
postępowanie na posiedzeniu niejawnym, jeżeli: 1) wydanie orzeczenia jest
zbędne lub niedopuszczalne, 2) doszło do cofnięcia wniosku, pytania prawnego
albo skargi konstytucyjnej, 3) akt normatywny w zakwestionowanym zakresie
utracił moc obowiązującą przed wydaniem orzeczenia przez TK. Jeżeli któraś z
wymienionych okoliczności ujawni się na rozprawie, to TK również wydaje
postanowienie o umorzeniu postępowania.
Jeśli chodzi o
zagadnienie utraty mocy obowiązującej przez akt normatywny, to w orzecznictwie
Trybunału Konstytucyjnego torował sobie drogę pogląd, iż samo uchylenie
przepisu będącego przedmiotem kontroli nie stanowi wystarczającej przesłanki,
by uznać, że przestał on obowiązywać. Należy nadal traktować go jako
(częściowo) obowiązujący, jeżeli „nadal możliwe jest zastosowanie uchylonego
przepisu do jakiejkolwiek sytuacji z przeszłości, teraźniejszości lub
przyszłości”.
Określenie „utrata mocy
obowiązującej” jako ujemna przesłanka procesowa nabiera nowego znaczenia po
wprowadzeniu instytucji skargi konstytucyjnej. Skargę można wnieść na podstawę
prawną ostatecznego orzeczenia sądu lub organu administracji. Może to
spowodować, że upłynie dużo czasu, zanim skarga zostanie rozpatrzona przez TK.
Może zatem dojść do sytuacji, że przepis będący podstawą ostatecznego
orzeczenia sądu lub organu administracji zostanie zmieniony lub uchylony przed
rozstrzygnięciem sprawy. Bez wątpienia uchylenie aktu normatywnego po wydaniu
ostatecznego orzeczenia, a przed wydaniem wyroku przez TK pogarsza sytuację
skarżącego. Zdaniem Trybunału Konstytucyjnego „przyjęcie, że taka zmiana lub
uchylenie przepisu zawsze musi skutkować umorzeniem postępowania, wypaczałoby
sens procedury skargi konstytucyjnej, która obliczona jest na cenzurowanie
naruszeń hierarchii źródeł prawa, jakimi został dotknięty skarżący”. W
postępowaniu ze skargą konstytucyjną trzeba zwrócić uwagę na to, iż czym innym
jest uchylenie przepisu, a czym innym utrata mocy obowiązującej przez ten
przepis. „W świetle wymienionych przepisów konstytucyjnych i ustawowych granice
skargi konstytucyjnej wyznacza w szczególności wskazanie ustawy lub innego aktu
normatywnego, na podstawie którego sąd lub organ administracji publicznej
orzekł ostatecznie o wolnościach lub prawach albo obowiązkach określonych w
konstytucji. Jeżeli zaskarżona ustawa lub inny akt normatywny zostaną uchylone
w całości i zastąpione przez nową ustawę lub przez nowy akt normatywny, to
orzekanie o zgodności z konstytucją nowych przepisów, stanowiących
odpowiedniki przepisów zaskarżonych, wykraczałoby poza granice skargi.
Całkowite uchylenie aktu normatywnego powoduje zatem obowiązek umorzenia
postępowania. Kontynuowanie postępowania byłoby natomiast dopuszczalne w
przypadku nowelizacji zaskarżonego przepisu pod warunkiem, że wprowadzone
zmiany nie modyfikują w sposób zasadniczy treści normy prawnej, która została
wyrażona w tym przepisie”.
Umorzenie przez TK
postępowania z powodu przesłanki określonej w art. 39 ust. 1 pkt 3 ustawy o TK
uniemożliwia skorzystanie z procedury wznowienia postępowania, albowiem jest to
możliwe tylko na podstawie orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego
uwzględniającego petitum skargi. Należy przy tym zwrócić uwagę, że dodane przez
art. 82 i 83 ustawy o TK postanowienia do ustaw proceduralnych mówią o
wznowieniu postępowania na podstawie orzeczeń TK o niezgodności aktu
normatywnego z konstytucją, „a nie np. orzeczeń powodujących utratę mocy
obowiązującej”. W postępowaniu w sprawie skargi konstytucyjnej Trybunał
Konstytucyjny powinien wydawać merytoryczne orzeczenia „nawet wówczas, gdy
zakwestionowany akt normatywny uległ uchyleniu przed wydaniem wyroku”.
Postępowanie w sprawie
skargi konstytucyjnej jest wolne od opłat. Koszty postępowania przed TK (np.
przeprowadzenia dowodów) ponosi z zasady Skarb Państwa. Jeżeli TK wydaje wyrok
uwzględniający skargę konstytucyjną, to jednocześnie orzeka, w drodze
postanowienia, zwrot kosztów postępowania przed nim. Obciążony zostaje, na
rzecz wnoszącego skargę, organ, który wydał akt normatywny będący przedmiotem
skargi. Zwrot kosztów na rzecz skarżącego TK może, w uzasadnionych przypadkach,
orzec również wtedy, kiedy nie uwzględnił skargi konstytucyjnej.
Zwrot kosztów na rzecz
skarżącego obejmuje zarówno postępowanie zakończone wydaniem wyroku, jak i
postępowanie zakończone wydaniem postanowienia o nienadaniu skardze dalszego
biegu. W tym drugim wypadku koszty postępowania ponosi Skarb Państwa. Należy
przyjąć, iż postanowienie o kosztach wydaje TK w składzie jednego sędziego;
możliwe jest złożenie zażalenia na takie postanowienie, chyba że sędzia orzekł
o zwrocie kosztów skarżącemu.
W sprawie kosztów
postępowania Trybunał Konstytucyjny orzeka odrębnie, nie łącząc tego z
rozstrzygnięciem merytorycznym (wyrokiem). Postanowienie wydawane w sprawie
kosztów ma samodzielny byt, ponieważ dotyczy kwestii incydentalnej, związanej
nie z istotą sprawy, lecz z czynnościami postępowania. TK, wydając
postanowienie o zwrocie kosztów postępowania, bierze pod uwagę żądanie
skarżącego. Trybunał uznał, że na mocy art. 24 ust. 2 ustawy o TK „może
zasądzić zwrot tych kosztów, które skarżący poniósł samodzielnie, co obejmuje
w szczególności koszty związane z zastępstwem procesowym oraz uiszczony wpis
od skargi konstytucyjnej”.
W art. 24 ust. 3 ustawy o
TK zostały wymienione przesłanki mające znaczenie dla określenia przez TK
wysokości kosztów reprezentowania osoby wnoszącej skargę przez adwokata lub
radcę prawnego. Jest to uzależnione od charakteru sprawy i od wkładu
pełnomocnika w jej wyjaśnienie i rozstrzygnięcie.
Akt postępowania przed TK
z reguły nie wydaje się innym sądom ani organom władzy lub administracji
państwowej. Jedynie w szczególnych wypadkach prezes Trybunału Konstytucyjnego,
po uzgodnieniu ze składem orzekającym w danej sprawie, może zezwolić na ich
wydanie.
Bibliografia
- Bałaban A., Współczesne zagadnienia konstytucyjne,
Szczecin 1999.
- Banaszak B., Rempel J., Geneza skargi konstytucyjnej w Polsce,
[w:] Skarga konstytucyjna, red.
J. Trzciński, Warszawa 2000.
3.
Banaszak
B., Konstytucja Rzeczypospolitej
Polskiej. Komentarz, Warszawa 2009.
- Banaszak B., Preisner A., Prawo konstytucyjne, Wrocław 1996.
- Banaszak B., Wewnątrzpaństwowe systemy ochrony praw
jednostki, [w:] Polskie zmiany
ustrojowe w literaturze prawniczej, pod red. R. Balicki, B. Banaszak,
M. Jabłoński, Wrocław 1997.
6.
Boć
J. (red.), Konstytucje Rzeczypospolitej
oraz komentarz do Konstytucji RP z 1997 roku, Wrocław 1998.
- Bojarski T., Gdulewicz E.,
Szreniawski J. (red.), Konstytucyjny
ustrój państwa. Księga jubileuszowa Profesora Wiesława Skrzydły,
Lublin 2000.
8. Czeszejko-Sochacki Z., Skutki prawne orzeczenia przez Trybunał Konstytucyjny o
niekonstytucyjności aktu normatywnego, Przegląd Sejmowy 1996, nr 3.
- Czeszejko – Sochacki Z., Wznowienie postępowania jako skutek
pośredni orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego, PiP 2000, nr 2.
10. Domagała M., Kontrola
konstytucyjności prawa w państwach socjalistycznych, Warszawa 1986.
- Działocha K., Podstawowe problemy stosowania Konstytucji
Rzeczypospolitej Polskiej. Raport wstępny, Warszawa 2000.
- Garlicki L., Ewolucja funkcji i zadań Trybunału
Konstytucyjnego (dwadzieścia pięć tez na dwudziestopięciolecie), [w:] Księga XXV-lecia Trybunału
Konstytucyjnego. Ewolucja funkcji i zadań Trybunału Konstytucyjnego -
założenia a ich praktyczna realizacja, red. K. Budziło, Warszawa 2010.
- Garlicki L., Polskie prawo konstytucyjne. Zarys
wykładu, Warszawa 2010.
- Glajcar R., Ustrój polityczny RP, Warszawa
2006.
- Hajduk D., Skarga konstytucyjna w orzecznictwie
Trybunału Konstytucyjnego i w doktrynie, Warszawa 1999.
- Jaworski S., Skarga konstytucyjna jako środek
ochrony konstytucyjnych praw i wolności, Zamość 2000.
17. Józefowicz A., Skutki
prawne orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego o niezgodności aktu normatywnego z
Konstytucją, PiP 1995, nr 1.
- Łabno A., Skarga konstytucyjna w Konstytucji III RP, [w:] Prawa i wolności obywatelskie w
Konstytucji RP, pod red. B. Banaszak, A. Preisner, Warszawa 2002.
- Sajfan M., Ewolucja funkcji i zadań Trybunału
Konstytucyjnego – próba spojrzenia w przyszłość, [w:] Księga XXV-lecia Trybunału
Konstytucyjnego. Ewolucja funkcji i zadań Trybunału Konstytucyjnego –
założenia a ich praktyczna realizacja, red. K. Budziło, Warszawa 2010.
- Sagan S., Prawo konstytucyjne Rzeczypospolitej Polskiej, Warszawa 2001.
- Sarnecki P., Prawo konstytucyjne, Warszawa 2012.
- Sarnecki P., Ustroje konstytucyjne państw
współczesnych, Warszawa 2008.
- Skrzydło W., Konstytucja Rzeczypospolitej Polskiej.
Komentarz, Kraków 2002.
- Skrzydło W., Polskie prawo konstytucyjne, Lublin
2005.
- Szmulik B., Sądownictwo konstytucyjne. Ochrona
konstytucyjności prawa w Polsce, Lublin 2001.
- Trzciński J., Podmiotowy zakres skargi konstytucyjnej,
[w:] Konstytucja. Wybory. Parlament:
studia ofiarowane Zdzisławowi Janoszowi, red. L. Garlicki, Warszawa
2000.
- Wasilewski A., Władza sądownicza w Konstytucji
Rzeczypospolitej Polskiej, PiP 1998, nr 7.
- Winczorek P., Komentarz do Konstytucji
Rzeczypospolitej Polskiej z dnia 2 kwietnia 1997 roku, Warszawa 2008.
29.
Zakrzewska J., Kontrola
konstytucyjności ustaw (we współczesnym państwie burżuazyjnym), Warszawa
1964.
30.
Zwierzchowski E., Sądownictwo konstytucyjne, Białystok 1994.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz